sobota, 14 lutego 2026

CAŁY TEN BŁĘKIT - MELISSA DA COSTA

Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: maj 2025
Liczba stron: 640
Moja bardzo subiektywna ocena: 10/10  


***

Emile dowiaduje się, że jest bardzo poważnie chory i że zostało mu niewiele życia. Jego rodzina usilnie namawia go, aby poddał się badaniu eksperymentalnemu. On natomiast chce przeżyć swoje ostatnie chwile w spokoju i daleko od szpitali i lekarzy. Postanawia więc, że umieści w internecie ogłoszenie, że szuka towarzysza podróży. Na ogłoszenie odpowiada Joanne. I tak oboje ruszają w pewną podróż kamperem. 

Jest to nieśpieszna podróż przez malownicze tereny Francji. Emile i Joanne powoli poznają siebie, swoje życie, przeszłość, motywy, które skłoniły ich do tej podróży. Oboje uczą się doceniać te chwile tu i teraz, czerpać z nich spokój i doceniać uważność na otaczający świat. Ale życie też lubi płatać figle, a nad niektórymi emocjami, takimi jak miłość nie mamy czasem kontroli... 

"Cały ten błękit" to niesamowita opowieść. Oczywiście jest smutna i wzruszająca. Ale jest przepiękna, melancholijna i refleksyjna. Wywarła na mnie ogromne wrażenie i zostanie ze mną na bardzo, bardzo długo. To książka, która zwraca nam uwagę właśnie, żebyśmy nauczyli się tej uważności na małe, drobne rzeczy wokół nas. Często nawet ich bowiem nie zauważamy pomimo, że na nie patrzymy, nie doceniamy, ciągle pędzimy gdzieś i za czymś.  

To jedna z tych książek, które warto mieć na półce i od czasu do czasu do niej wracać, żeby przypominać sobie o tych małych rzeczach, które są, my o nich zapominamy, a to one tworzą naszą rzeczywistość. 

***

Dedykacja:

Dla mojego Emile'a o magicznych oczach

***

Cytaty:

... czasami pozwalamy, żeby nasze uczucia nas osłabiały. Miłość, ta prawdziwa, zawsze powinna sprawiać, że czujemy się więksi. Nigdy na odwrót. 

Piękno nie tkwi w przedmiocie, na który patrzy­ my, lecz w naszych oczach. 

Ponieważ nie można zmienić kierunku wiatru, trzeba się nauczyć ustawiać żagle. 

Zanim da się życie, trzeba je kochać i sprawić, że będzie kochane. 

 

niedziela, 8 lutego 2026

WYZNANIA - KANAE MINATO

Wydawnictwo: Tajfuny
Data wydania: czerwiec 2024
Liczba stron: 200
Moja bardzo subiektywna ocena: 7/10  

Czyta: Iza Szela


***

To była bardzo zaskakująca historia. Yūko Moriguchi jest nauczycielką. Właśnie prowadzi ostatnie zajęcia ze swoimi uczniami, a właściwie mówi do nich i opowiada o tym, że zginęła jej czteroletnia córka. A dokładnie została zamordowana. A mordercy są wśród nich...

Po kolei poznajemy tę historię, ale za każdym razem z perspektywy kolejnej postaci. Zagłębiamy się w ich psychikę, poznajemy ich motywy, wewnętrzne rozterki, widzimy, że te same wydarzenia widziane oczami kogoś innego wyglądają już nieco inaczej. Każdy kolejny bohater dokłada jeszcze dodatkowe wskazówki.

To świetnie skonstruowany thriller psychologiczny, przemyślany i dopracowany. Czytelnik już na samym początku dowiaduje się co się stało, jednak dopiero z czasem, po tym jak poznaje kolejne informacje, zaczyna uświadamiać sobie jakie konsekwencje miało to zdarzenie... Tu nie ma też "ciemnych zbirów", przed którymi uciekamy, tu przeraża nas całkiem co innego...

***

Cytaty:

- Ze mną - mówiła, wręczając mi go - zawsze możesz o wszystkim porozmawiać, jeśli jednak z jakiegoś powodu nie będziesz chciała, to w tym pamiętniku zapisuj, co leży ci na sercu. Nasze mózgi są zaprojektowane tak, żeby pamiętać o wszystkim, ale kiedy coś zapiszesz, nie musisz trzymać tego w głowie i możesz spokojnie zapomnieć. Zapamiętuj dobre rzeczy, a złe zapisuj i wyrzucaj z pamięci. 

W prawdziwym świecie też nic nie jest stałe. Nasze postrzeganie rzeczy zależy od nastawienia.    

niedziela, 25 stycznia 2026

SIŁA ŚMIERCI - AGNIESZKA LINGAS-ŁONIEWSKA, ANNA SZAFRAŃSKA

 Siła honoru
Siła honoru || Siła przetrwania || Siła miłości || Siła życia || Siła zemsty || Siła wybaczenia || Siła śmierci || Siła syndykatu

Wydawnictwo: JakBook
Data wydania: styczeń 2026
Liczba stron: 312
Moja bardzo subiektywna ocena: 7/10

***

Nadia Rokita i Aleks "Greyson" Greson. To bohaterowie tego tomu. Spotkali się trzy lata temu, od tego czasu nie mogą o sobie zapomnieć. On jest od niej o 10 lat starszy, walczy z traumami z przeszłości, uważa, że nie jest dla niej właściwym mężczyzną. Ona z pozoru spokojna, niewinna, szara dziewczyna, ale niestety również zmaga się z pewnymi "problemami". Pewnego dnia na drodze Greysona pojawia się ktoś kto kilka lat temu teoretycznie zginął, powracają więc demony przeszłości. Do walki z nimi, oczywiście poza najważniejszymi z sydykatu, stają także Pastor i Viper...

"Siła śmierci" to kolejny tom serii o syndykacie. Jak zwykle historia napisana jest tak, że trzyma w napięciu i człowiek musi wiedzieć tu i teraz jak ona się skończy. Jest tu szybka, wartka akcja. Są uczucia. Są traumy z przeszłości i problemy tu i teraz. A po takim zakończeniu jakie tu otrzymaliśmy, nie ma innego wyjścia jak czekać na tom 8... 

JESTEŚ MOIM JUTREM - HANNAH BONAM-YOUNG

Wydawnictwo: Gorzka czekolada
Data wydania: czerwiec 2025
Liczba stron: 430
Moja bardzo subiektywna ocena: 9/10  


***

Win jest dziewczyną, dla której bardzo istotna jest niezależność. Nauczyła się radzić i funkcjonować sama, a wynika to w dużej mierze z niepełnosprawności jaka ją dotknęła. Win ma bowiem nie do końca wykształconą dłoń. Na pewnej halloweenowej imprezie poznaje czarującego, niezwykle przystojnego Bo. Zrządzenie losu, że Bo z kolei stracił swoją nogę. Oboje poddają się czarowi nocy, a ta niesie za sobą pewne konsekwencje...

Bardzo, ale bardzo podobała mi się ta historia. To zdecydowanie nie był zwykły romans. To opowieść o dwójce ludzi, dotkniętych niepełnosprawnością, którzy chcą zawalczyć o swoje szczęście. Mają wiele wątpliwości, wewnętrznych rozterek czy sobie poradzą. Ale tą tzw "wpadkę" zaczynają traktować jak dar od losu, który pokazuje im, że zawsze warto walczyć o swoje marzenia, nawet jeśli wcześniej nie śmieli o tym marzyć. 

To historia miłosna, ale ma to drugie dno. To mądra, inspirująca, pełna wrażliwości i czułości opowieść. Na mnie zrobiły również wrażenie słowa Autorki na wstępnie - okazało się bowiem, że sama Autorka zmaga się z podobnym problemem jak Win... 

***

Dedykacja:

Dla Bena za to, że zawsze jest moją prawą ręką. 

Przykro mi, że nigdy nie wygrasz w papier, kamień, nożyce.

Kocham Cię. 

sobota, 10 stycznia 2026

FROM SICILY WITH LOVE - ADRIANNA RATAJCZAK

Wydawnictwo: Gorzka czekolada
Data wydania: czerwiec 2025
Liczba stron: 424
Moja bardzo subiektywna ocena: 7/10  


***

Iris prowadzi hotel na Sycylii. Obecnie organizuje wesele dla swojej przyjaciółki. Założenie jest też, że drużba (przyjaciel Pana Młodego) ma jej pomagać. Reginald jest do tego sławnym hollywodzkim aktorem, a to też niestety nie pomaga, a czasem nawet i komplikuje niektóre sytuacje. Poza tym, jak to zwykle w takich przedsięwzięciach, wiele rzeczy nie idzie zgodnie z planem. 

W tej historii na pierwszy plan wysuwa się Sycylia, jej klimat, urok, wspaniałe krajobrazy. Czytając aż chce się zacząć planować podróż! 

Reginald i Iris są z kolei bohaterami, którzy przechodzą drogę od wrogości do zakochania. Nie ma tu jednak pikantnych scen, jest lekko, łagodnie, nastrojowo.

"From Sicily with love" to nie tylko historia miłosna, ale także opowieść o przyjaźni. Dodatkowo Iris może inspirować swoją przedsiębiorczością i siłą charakteru, dzięki której podjęła decyzję o prowadzeniu pensjonatu w całkiem obcym dla siebie miejscu. 

 ***

Dedykacja:

Dla wszystkich przyjaciół, którzy wierzą w marzenia autorów bardziej niż oni sami - bez Was nie powstawałyby nowe historie. 

***

Cytaty:

Miłość... miłość jest nieprzewidywalna. Miłość wywraca nasz świat do góry nogami. Wskutek niej zaczynamy lubić rzeczy, których kiedyś nie znosiliśmy, tolerujemy to, co nam wcześniej szalenie przeszkadzało. Zmieniamy się. Prawdziwa miłość to sztuka kompromisów.   

sobota, 3 stycznia 2026

O PIĘCIU OSOBACH, KTÓRE ODWIEDZIŁY MOJĄ ŻONĘ PO MOJEJ ŚMIERCI - JULIA M. MAJ

Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Relacja
Data wydania: maj 2025
Liczba stron: 284
Moja bardzo subiektywna ocena: 9/10  


***
 

Bardzo ciekawy pomysł na fabułę. Otóż głównym bohaterem jest Witold, który nie żyje, zmarł dosłownie parę dni temu. Jest jednak teraz duchem, który siedzi w swoim ulubionym fotelu w domu. Wszystko słyszy i wszystko widzi co się dzieje dookoła niego. Jednak inni nie widzą i nie słyszą jego. I tak jest świadkiem odwiedzin kilku osób, które przychodzą do jego żony: jej przyjaciela księdza Marka, jego rodziców, Prezesa z Henrykiem, pielęgniarki Marty. Gdy pojawiają się te osoby, Witek zaczyna wspominać i opowiada swoje życie. Tak poznajemy najważniejsze wydarzenia z niego. On sam dowiaduje się kilku rzeczy o sobie, których nie wiedział. Zaczyna się także zastanawiać czy on sam był dobrym człowiekiem, co zrobił źle, co chciałby zmienić, czy był szczęśliwy i spełniony...

 Autorka pisze w bardzo lekki, humorystyczny sposób, Witold często sobie żartuje, jednak poruszane tematy wcale nie są żartobliwe. Wręcz przeciwnie: zaczynamy zastanawiać się i my nad sensem naszego życia, nad tym jakimi ludźmi jesteśmy i jacy jesteśmy dla innych. Bo okazuje się, że często myślimy jacy inni są dla nas, a nie odwrotnie... Okazuje się też, że część rzeczy robimy, bo inni od nas tego oczekują, np tak Witold został notariuszem, bo jego teść to na nim wymusił, tak Maria nie poszła na studia prawnicze, bo zamiast niej poszedł na nie Witold...

To książka, która zdecydowanie wyróżnia się na tle innych. Jest krótka, czyta się szybko i sprawnie, ale daje dużo do myślenia i zostawia czytelnika z całkiem sporym bagażem przemyśleń... 

poniedziałek, 29 grudnia 2025

MĘŻOWIE - HOLLY GRAMAZIO

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: maj 2025
Liczba stron: 464
Moja bardzo subiektywna ocena: 6/10  


***

Gdy Lauren przychodzi do domu, odkrywa, że ma męża. Szybko okazuje się, że gdy ten mąż idzie na strych, to ze strychu na dół schodzi już inny, kolejny mąż. Lauren na początku jest przerażona, ale z czasem zaczyna uczyć się, że prawie w każdej chwili może męża "odesłać", gdy nie będzie jej odpowiadał...

Pomysł na książkę uważam za naprawdę świetny. Mnie niestety nie porwała jego realizacja. Być może największym dla mnie problemem był humor, którego niestety nie rozumiałam. 

Na początku Lauren traktuje wszystko jak zabawę, zmienia mężów, szuka idealnego życia. Z czasem jednak zaczyna jej to przeszkadzać, chciałaby stabilizacji... Robi się refleksyjnie i zaczynamy zastanawiać się w czym tkwi tutaj szkopuł... Autorka podkreśla niektóre nasze/naszych partnerów lęki, fobie, przyzwyczajenia, cechy charakterystyczne...

Czasem chcielibyśmy życia idealnego, coś nam przeszkadza w naszym i coś chcielibyśmy zmienić... Al czy istnieje życie bez wad, perfekcyjne? A może te niedoskonałości są nieuniknione?