poniedziałek, 27 grudnia 2021

KRAINA SPEŁNIONYCH ŻYCZEŃ - JOANNA SZARAŃSKA

Kraina zeszłorocznych choinek
Kraina zeszłorocznych choinek || Kraina spełnionych życzeń

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: październik 2021
Liczba stron: 466
Moja bardzo subiektywna ocena: 9/10

***

Od jakiegoś czasu w okresie okołoświątecznym uwielbiam sięgać po książki o takiej właśnie tematyce. Idealnie nastrajają i wprowadzają ten wyjątkowy klimat. I jak co roku sięgam po książki Joanny Szarańskiej! Dla mnie to pewniak, bo jeszcze nigdy się nie zawiodłam! A czytanie tych świątecznych historii powoli zaczyna wpisywać się w moją tradycję:)

Po roku przerwy ponownie wracamy do Krainy zeszłorocznych choinek i do mieszkańców miasteczka, gdzie mieści się ten mały sklepik z ozdobami choinkowymi. Wracamy też do naszych dawnych ulubionych bohaterów: Heleny i Józefiny, które tym razem pod nieobecność Józefa są odpowiedzialne za sklep, Antka, dziesięciolatka, który nadal pomaga w sklepiku, Beaty i jej siostry Danuty, które toczą ciągłe spory, Niny, która zakochała się w Danielu. Ale pojawiają się i nowi, równie sympatyczni, przeuroczy, których przygody śledzimy z wielkim zaciekawieniem. Bardzo spodobał mi się chociażby wątek mamy Antka Doroty - prowadzącej zakład fryzjerski i Filipa, mężczyzny, który próbuje namówić Dorotę, aby dołączyła swój salon fryzjerski do wielkiej sieci fryzjerskiej Błękitny Loczek. 

Świąteczne książki Joanny Szarańskiej są cudne. Mają wszystko to co powinna mieć taka świąteczna opowieść. Są ciepłe, spokojne, otulają niczym miękki koc. Dają dużo nadziei i zarażają optymizmem. Fantastycznie wprowadzają nas w klimat bożonarodzeniowy, bo na każdej, dosłownie każdej stronie jest jakiś świąteczny czy zimowy akcent! 

Bohaterów jest tu sporo, ale są oni przedstawiani stopniowo i tak bardzo się między sobą różnią, że nie sposób ich pomylić. Poza tym niesamowite jest to, że każdy z nich da się lubić, a ich losy śledzimy z zapartym tchem. Pomimo, że ja miałam oczywiście swoich ulubieńców! 

Jeśli macie ochotę na cudną, ale nieprzesłodzoną opowieść świąteczną, to ja zdecydowanie polecam serię o krainie zeszłorocznych choinek. I już teraz wiem, że będą to książki, do których będę od czasu do czasu powracać:)

niedziela, 26 grudnia 2021

MAŁE LICHO I ANIOŁ Z KAMIENIA - MARTA KISIEL

Małe Licho
Małe Licho i tajemnica Niebożątka || Małe Licho i anioł z kamienia || Małe Licho i lato z diabłem || Małe Licho i babskie sprawki

Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: październik 2019
Liczba stron: 304
Moja bardzo subiektywna ocena: 7/10

***

"Małe licho i anioł z kamienia" to drugi tom serii. Tym razem po zwykłej, naprawdę najzwyklejszej imprezie z planszówkami i popcornem okazuje się, że niektórzy domownicy zostali zarażeni ospą i potrzebna jest im kwarantanna. Część zdrowych domowników musi zatem wyjechać na ferie. I tak Bożek, potwór Gucio i anioł Tsadkiel udają się do cioci Ody. Okazuje się, że ciocia nie mieszka sama! A świat aniołów wcale nie jest tak daleki od świata diabłów jakby się mogło wydawać! 

Ta część podobała mi się w równym stopniu jak część pierwsza. Był oczywiście odpowiedni klimat, a także fantastyczni bohaterowie (oj chciałabym usłyszeć rozmowę Bazyla z Lichem)! Historia została też napisana z humorem i dowcipem, który idealnie wpasował się w mój. Ale pomimo tego humoru, lektura powoduje, że na sercu robi się cieplutko, a w kilku momentach nawet można się wzruszyć.

 

***

Wybrane cytaty:

- A wujek Konrad mówi, że wyskakujesz jak pryszcz na czubku nosa - wypalił Bożek. - Znienacka i boleśnie.
- Ach, Kondziu... - Widmo otarło zieloną łzę wzruszenia. - Nikt nie wyrazi mnie całego metaforą równie trafnie co on! 

 

sobota, 18 grudnia 2021

MAŁE LICHO i TAJEMNICA NIEBOŻĄTKA - MARTA KISIEL

Małe Licho
Małe Licho i tajemnica Niebożątka || Małe Licho i anioł z kamienia || Małe Licho i lato z diabłem || Małe Licho i babskie sprawki

Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: wrzesień 2018
Liczba stron: 304
Moja bardzo subiektywna ocena: 7/10

***

"Małe Licho i tajemnica Niebożątka" to pierwszy tom serii "Małe Licho". Jest on niejako kontynuacją "Dożywocia" Marty Kisiel, serii napisanej dla dorosłych. 

Spotykamy tutaj tych samych bohaterów: jest Konrad, Małe Licho czyli anioł stróż uczulony na własne pierze, jest Tsadkiel - nieco większy anioł stróż, Gucio - potwór oraz wielki potwór z mackami, który uwielbia gotowanie. Ale głównym bohater jest nowy i jest nim Bożek, zwany Niebożątkiem. Konrad jest wujkiem Bożka i pomaga jego mamie go wychowywać. Nie jest to bowiem zwykły chłopiec, do tej pory nie chodził też ani do przedszkola, ani do szkoły. A  teraz nastąpił czas zmian. Niestety Bożek nie zna też swojego taty, nad czym niezmiernie ubolewa. A to wszystko jest przyczyną wszystkich przygód jakie go spotkają.

Jest to książka dla starszych dzieci, ale i dorosły czytelnik przeczyta ją z najwyższą przyjemnością. Jest bowiem napisana z humorem i dowcipem. Ma swój wyjątkowy klimat, jaki niewątpliwie tworzą wszystkie istotny nie z tego świata. Ale pomimo tych wszystkich potworów wokół jest ciepła, urocza i wręcz roztkliwiająca.

A ponieważ książka ta jest adresowana do młodszych poruszane są w niej problemy dotyczące młodszych czytelników. Czy zawsze musimy być tacy sami jak nasi rówieśnicy? Czy wyróżnianie się i bycie innym, to coś złego? Czy lepiej być tym zwykłym? A czy rodzina zawsze musi wyglądać tak samo? 

 

***

Wybrane cytaty:

Z dziwactwem trzeba walczyć, jeśli staje się brzemieniem. 

Świat byłby niepełny, gdyby żyli na nim sami zwyczajni ludzie. Zwyczajni ludzie robią mnóstwo zwyczajnych rzeczy, bez których nie umielibyśmy żyć. Ale to dziwni ludzie wspinają się na najwyższe szczyty gór, latają w kosmos, patrzą godzinami w gwiazdy. Przekraczają granice światów... albo zdrowego rozsądku. Albo piszą książki. 

[...] Bożek, który bałaganił tak, jak oddychał, czyli bez zaangażowania świadomości [...] na co dzień Bożek nie tyle sprzątał swój pokój, ile na bieżąco zarządzał panującym tam chaosem.  

Po prostu czuł, że tak trzeba, że aby pójść dalej do przodu, musi coś za sobą zostawić. 

Bożek poszedł do szkoły, między dzikie dzieci. Musi je teraz oswoić, nadrobić wszystko, czego one uczyły się od maleńkości. I musi sobie radzić z tym sam. A to n ie jest łatwa sprawa z tymi dziećmi.
- Ja bym z nim poszło...
- Byś poszło - przytaknął Turu - i my byśmy też poszli, ale nie pójdziemy. Nie tym razem. Tym razem możemy go tylko wspierać. Znosić cierpliwie te jego fochy, mówić tłumaczyć, przypominać o tym co naprawdę ważne...
- Ale on nie nie słucha! - zaprotestowało Licho.
- Ale słyszy - zauważył Turu i mrugnął do anioła porozumiewawczo.  

Złość może się nie podobać, ale jest bardzo potrzebna. Żeby się człowiekowi żółtko nie ścięło na amen.

czwartek, 9 grudnia 2021

ENOLA HOLMES. SPRAWA SZYFRU NA KRYNOLINIE - NANCY SPRINGER

Enola Holmes
Enola Holmes. Sprawa zaginionego markiza. || Enola Holmes. Sprawa leworęcznej lady. || Enola Holmes. Sprawa złowieszczych bukietów. || Enola Holmes. Sprawa osobliwego wachlarza. || Enola Holmes. Sprawa szyfru na krynolinie.

Wydawnictwo: PORADNIA K
Data wydania: grudzień 2021
Liczba stron: 168
Moja bardzo subiektywna ocena: 10/10

***

"Sprawa szyfru na krynolinie" to już piąta część przygód Enoli Holmes, siostry słynnego Sherlocka. Bardzo cieszę się, że mogłam ją przeczytać, bo była ogromnie ciekawa jak potoczą się dalsze losy charakternej i sprytnej dziewczyny.

Akcja rozgrywa się w marcu 1889 roku. Tym razem gospodyni Enoli - pani Tupper zostaje uprowadzona, a dziewczyna próbuje ją odnaleźć. Bardzo szybo okazuje się, że tak właściwie to ona bardzo niewiele o niej wie, chociażby ze zdziwieniem stwierdza, że nie zna nawet jej imienia. 

Książki z tej serii w wyjątkowo ciekawy i wciągający sposób opisują nam tamte czasy. Możemy poznać przede wszystkim zwyczaje ludzi żyjących w tamtych czasach. Autorka robi to naprawdę malowniczo i obrazowo. W tej części przybliża nam jednak też wydarzenia jakie miały miejsce w Scutari, w Turcji, gdzie Wielka Brytania była zaangażowana w wojnę. Przybliża nam także postać pewnej pielęgniarki Florence Nightingale, która bohatersko pomagała umierającym żołnierzom.

I jak przy każdej części muszę podkreślić świetnie wykreowaną postać Enoli.To naprawdę genialna, rezolutna dziewczyna, która próbuje uciec swoim braciom, aby uniknąć nauki w szkole dla panien. Enola chce bowiem sama o sobie decydować, chce zgłębiać tajniki nauki, a nie haftu czy gry na fortepianie. Jestem bardzo ciekawa jak zakończą się losy naszej bohaterki i czy uda jej się przekonać braci do swojego zdania i poglądów. W tej części już pewien duży postęp nastąpił, więc dalej może być jeszcze ciekawiej... Cały czas wyjaśnia się także sprawa mamy Enoli, która zniknęła z niewiadomych powodów. Czy uda się w końcu dziewczynie odkryć gdzie jest jej mama?

Teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekać na kolejną, szóstą już część. I niestety ostatnią. I coś czuję, że to dopiero będzie torpeda!
 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu PORADNIA K :)