Wydawnictwo: CZWARTA STRONA
Data wydania: październik 2018
Liczba stron: 391
Moja bardzo subiektywna ocena: 6/10
***
Moje kolejne, pierwsze spotkanie z polską Autorką, tym razem z Panią
Agnieszką Olejnik. „Randka pod jemiołą” skusiła mnie przede wszystkim
piękną świąteczną okładką. I od razu muszę uprzedzić, że jeśli ktoś
spodziewa się świątecznej atmosfery i zapachu bożonarodzeniowych
wypieków, to nie tym razem. Czy mi to przeszkadzało? Nie raczej nie,
choć okładka i tytuł zresztą też, lekko wprowadzają w błąd.
Joasia to trzydziestoparoletnia kobieta, która niespodziewanie po prawie
dziesięcioletnim małżeństwie dowiaduje się, że jej mąż ją zdradza.
Szybko okazuje się, że ona była tylko „pomyłką” i nigdy jej tak naprawdę
nie kochał. Joanna za to była bardzo wzorową panią domu, gotowała,
prała, sprzątała, a przy tym jej zazdrosny mąż nie tolerował dużych
dekoltów czy krótkich włosów u kobiet. Ona mimowolnie się temu poddała,
nie widząc w tym nic złego. Dopiero teraz w obliczu zdrady, gdy każde ma
iść w swoją stronę dziewczyna zaczyna sobie uświadamiać, że przecież
ona nie ma swoich własnych marzeń, pragnień, swojego własnego zdania.
Przyznam się szczerze, że troszkę denerwowała mnie główna bohaterka. Jej
niezdecydowanie, chęć powrotu do męża. Ja rozumiem, że o związek trzeba
walczyć, ale to obydwie strony muszą chcieć! A do tego jeszcze zmiana
pracy – tu też rozumiem, że może praca denerwować, można być
sflustrowanym, ale moim zdaniem nie rzuca się pracy od tak, pod wpływem
impulsu. A do tego tym bardziej nie rozumiałam jak można myśleć o
dodatkowych kilogramach i odchudzaniu, gdy ma się przed sobą perspektywę
bezrobocia… I to właściwie moje jedyne zarzuty w stronę tej bohaterki.
Poza tym Autorka pokazała całą jej przemianę, proces uświadomienia sobie
swoich błędów i chęć zmian.
Fabuła książki jest dość przewidywalna. Zresztą temat zdrady czy
„wypalenia w pracy” nie jest niczym nowym. Jednak mi nie przeszkadzał
ten brak zaskoczenia. Książka spełniła swoją rolę jako miły
czasoumilacz, dała ciepło i odprężenie po ciężkim tygodniu pracy.
„Randka pod jemiołą” to lekka i przyjemna lektura, którą czyta się
naprawdę szybko. Można jednak po jej przeczytaniu zastanowić się nad
kilkoma kwestiami, które może i nas dotyczą?! Morał z tej bajki też
jest. A może nawet i dwa😊 Po pierwsze małżeństwo powinno opierać się na
partnerstwie. A po drugie nie powinniśmy patrzeć w przeszłość, tylko w
przyszłość i cieszyć się tym co jest tu i teraz. Bo szkoda czasu na
szukanie parasola podczas burzy – powinniśmy raczej nauczyć się tańczyć w
deszczu… Historia ta daje nadzieję na lepsze jutro, pobudza do
działania, szukania własnego „ja”. Ale to także taka szybka lekcja
„dobrego egoizmu” – nakłania, aby od czasu do czasu rozpieścić siebie
samego aromatyczną kąpielą, poleżeniem dłużej w łóżku, poleniuchowaniem
zamiast sprzątaniem…
***
Wybrane cytaty:
(...) w życiu nie chodzi o to, aby schronić się przed burzą, ale żeby nauczyć się tańczyć w deszczu.
Gdy człowiek jest zajęty i tak zmęczony, że wieczorem jedynie bierze kąpiel i od razu zasypia - nie ma czasu na smutki.
Z tego składa się wspólne życie, nie wiesz?
Nie ze strojenia się, udawania kogoś, kim się nie jest, nie z seksu,
smacznych obiadków albo bukietów kwiatów. Wspólne życie to codzienne
wstawanie z zapuchniętymi oczami, sraczki i zaparcia, grypy i bóle
głowy, obolałe stopy i zepsute drzwiczki od szafki kuchennej.
Nie daj sobie wmówić, że aby odzyskać
mężczyznę, powinnaś chodzić na szczudłach, powiększyć usta i piersi albo
zacząć domalowywać sobie drugą twarz. Wszystko to są bzdury. Nie kocha
się piersi ani ust. Kocha się człowieka. A jeśli rzeczywiście chcesz coś
zmienić, zmień to, z czym naprawdę czujesz się źle.
Spróbuj zrobić czasem dokładnie to, na co masz
ochotę, nie zważając na to, co powiedzą inni. Każdego dnia sprawiaj
sobie drobną radość. Doceniaj siebie i odrobinę rozpieszczaj. Choćby
tym, że zamiast posprzątać, poleżysz dłużej w łóżku. Zamiast poprasować
pościel, pójdziesz na komedię, jeśli akurat lubisz komedię, albo na
horror, jeżeli wolisz się bać. Przygotujesz sobie aromatyczną kąpiel,
deser z truskawek, posłuchasz pięknej muzyki.
Wyzwanie: ZATYTUŁUJ SIĘ