niedziela, 30 sierpnia 2026

THEO Z GOLDEN - ALLEN LEVI

Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: maj 2026
Liczba stron: 416
Moja bardzo subiektywna ocena: 7/10  

Czyta: Filip Kosior


***

Theo jest już starszym mężczyzną, który odwiedza pewną miejscową kawiarnię. Wyróżnia się ona jednak tym, że jej wnętrze zdobią portrety ludzi, dziewięćdziesiąt dwa szkice ołówkiem. Theo wpada na pomysł, aby po kolei kupować je i oddawać prawowitym właścicielom. Podczas momentu przekazania Theo stara się poznać nieco historię danego człowieka, rozmawia z nim, zadaje pytania, chce poznać człowieka i szuka w nim zawsze nutki dobra.

"Theo z Golden" to bardzo ciepła, wzruszająca opowieść o tym, że zawsze warto być dobrym dla drugiego człowieka, zauważać go, znaleźć w nim to co dobre! Jest tu wiele filozoficznych mądrości, które być może wydadzą się banalne, ale być może czasem warto sobie o nich przypomnieć. Może czasem nie zawsze warto pędzić? Może czasem trzeba się zatrzymać? Opowieść spokojna, nieśpieszna, do refleksji... Mnie np bardzo zaskoczyła postać Ellen: kobiety dotkniętej kryzysem bezdomności i jeżdżącej rowerem "szlachetnym wynalazkiem", ale jak się okazało kobiety niezwykle oczytanej! Jest też Asher (lokalny artysta, to on stworzył te portrety), Minnette (siostrzenica artysty, księgowa) oraz jej mąż Derrick (prawnik, który początkowo jest mocno nieufny wobec Theo), Tony (właściciel księgarni, ciągle narzekający, że jego księgarnia za chwilę upadnie, ale to tylko przykrywka), James Ponder (doradca finansowy), Kendrick Whitaker (woźny, którego córka ma poważne problemy zdrowotne), Basil (utalentowany muzyk)...

***

Cytaty:

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:) Zapraszam zatem do dyskusji:)