Wydawnictwo: Gorzka czekolada
Data wydania: czerwiec 2025
Liczba stron: 430
Moja bardzo subiektywna ocena: 9/10
***
Win jest dziewczyną, dla której bardzo istotna jest niezależność. Nauczyła się radzić i funkcjonować sama, a wynika to w dużej mierze z niepełnosprawności jaka ją dotknęła. Win ma bowiem nie do końca wykształconą dłoń. Na pewnej halloweenowej imprezie poznaje czarującego, niezwykle przystojnego Bo. Zrządzenie losu, że Bo z kolei stracił swoją nogę. Oboje poddają się czarowi nocy, a ta niesie za sobą pewne konsekwencje...
Bardzo, ale bardzo podobała mi się ta historia. To zdecydowanie nie był zwykły romans. To opowieść o dwójce ludzi, dotkniętych niepełnosprawnością, którzy chcą zawalczyć o swoje szczęście. Mają wiele wątpliwości, wewnętrznych rozterek czy sobie poradzą. Ale tą tzw "wpadkę" zaczynają traktować jak dar od losu, który pokazuje im, że zawsze warto walczyć o swoje marzenia, nawet jeśli wcześniej nie śmieli o tym marzyć.
To historia miłosna, ale ma to drugie dno. To mądra, inspirująca, pełna wrażliwości i czułości opowieść. Na mnie zrobiły również wrażenie słowa Autorki na wstępnie - okazało się bowiem, że sama Autorka zmaga się z podobnym problemem jak Win...
***
Dedykacja:
Dla Bena za to, że zawsze jest moją prawą ręką.
Przykro mi, że nigdy nie wygrasz w papier, kamień, nożyce.
Kocham Cię.

Bardzo dojrzałe podejście do tematu, a ta dedykacja autorki chwyta za serce. Takie historie zostają w głowie na dłużej. Jeśli masz ochotę na więcej podobnych klimatów, to zapraszam cię do siebie na bloga, właśnie wrzuciłem coś nowego.
OdpowiedzUsuń