Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: luty 2026
Liczba stron: 300
Moja bardzo subiektywna ocena: 10/10
Czyta: Paulina Holtz
***
Hela jest nastolatką, ale jej całym światem jest malowanie. Jest dziewczyną, która raczej trzyma się na uboczu, nie lubi imprez, woli rysowanie, obserwację otoczenia z boku. Dlatego często wybiera właśnie samotność. Czasem swoje prace umieszcza w internecie. Pewnego dnia odkrywa, że pod jednym z jej postów pojawia się obraźliwy komentarz. Nie daje on jednak dziewczynie spokoju... A potem pojawia się kolejny, i kolejny, i kolejny...
Książka ta porusza bardzo ważny i potrzebny temat. Hejt. W sieci jesteśmy anonimowi, jest łatwiej i prościej napisać coś o drugiej osobie. Dlatego niektórzy stają się bezkarni i pozwalają sobie na przekraczanie granic drugiej osoby. A po tej drugiej stronie mamy człowieka, który czuje, przejmuje się, bierze do siebie...
Autorka analizuje zjawisko hejtu, szuka jego przyczyny, zastanawia się dlaczego i i co jest początkiem... Pokazuje nam również co może być końcem...
Na mnie książka zrobiła ogromne wrażenie pod kilkoma względami. Przede wszystkim samo zjawisko hejtu: mamy tu cały proces i jego konsekwencje. Coś takiego naprawdę potrafi złamać dorosłego człowieka, a tu mamy dodatkowo nastolatkę. Sama jestem mamą i dlatego ta historia ma dla mnie też drugi wymiar... To historia, która naprawdę daje dużo do myślenia, przeraża, ale i uzmysławia pewne rzeczy...
***
Motto:
- To była dziewczyna z naszego osiedla...
- Ładna, miła, nie wiem, jak to się mogło stać...
- Spokojna, normalna rodzina...
- Mój Boże, to było jeszcze dziecko...
***
Cytaty:
Stanie z boku jest dobre tylko wtedy, kiedy wiesz, że zawsze możesz wejść do środka. I że to ty o tym decydujesz.
Hodowanie grubej skóry to proces wymagający cierpliwości i świadomości. To jak pielęgnowanie ogrodu: trzeba podlewać to, co ważne, i jednocześnie wyrywać chwasty. Hodowanie grubej skóry to sztuka przetrwania XXI wieku. Ta skóra nie rośnie sama – trzeba ją karmić poczuciem własnej wartości i dzień po dniu przekonywać samych siebie, że cudze słowa nie mają mocy, jeśli nie pozwolimy im w nas zakiełkować.
To, co najbardziej napędza agresję, to nie opór, lecz bezbronność. Człowiek, który się broni, potrafi jeszcze wyznaczyć granicę, powiedzieć: „Dość”. Ten, który milknie, spuszcza wzrok i zaciska dłonie, staje się lustrem, a w nim odbija się cudza władza. I to właśnie działa jak płachta na byka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:) Zapraszam zatem do dyskusji:)