sobota, 2 maja 2026

LATO W PIONIERSKIEJ CHUŚCIE - KATIERINA SILWANOWA, JELENA MALISOWA

Lato w pionierskiej chuście
Lato w pionierskiej chuście
|| Co przemilczała Jaskółka

Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: lipiec 2023
Liczba stron: 496
Moja bardzo subiektywna ocena: 10/10

***

Lato 1986.  Obóz pionierski "Jaskółka" w ZSRR. Jura, który ma szesnaście lat i przyjeżdża na obóz co roku, zna tu każdy zakątek, a ogólnie ma opinię rozrabiaki. Wołodia z kolei ma osiemnaście lat i jest nowym zastępowym. Tą dwójkę zaczyna powoli łączyć nie tylko przyjaźń, ale i inne uczucie. Jura na początku sam nie umie go określić i nieco się miota, poszukuje, ale w końcu zaczyna wszystko rozumieć. Niestety w ZSRR homoseksualizm jest przestępstwem, a to powoduje, że uczucie pomiędzy nimi musi pozostać w tajemnicy.

Jura po dwudziestu latach od pamiętnego obozu wraca do Jaskółki i zaczyna wspominać...

Tą książkę czytałam ze ściśniętym gardłem... Końcówka zrobiła na mnie ogromne wrażenie! 

Po pierwsze dlatego, że jest poruszony tu bardzo ważny problem jakim jest związek osób jednej płci.  Jura ciągle nie może zrozumieć czemu to uczucie jest zakazane, przecież oni nie robią nikomu nic złego, wręcz przeciwnie - sprawiają sobie radość i przyjemność. Jura poszukuje, rozważa, analizuje. I z jednej strony jest zaskoczony uczuciem jakim zaczyna darzyć Wołodię, a z drugiej strony to młody chłopak i jego pierwsze zauroczenie kimś. 

Po drugie ta historia dogłębnie wnika w psychiczne rozterki bohaterów, zdecydowanie mniej skupiając się na cielesności. Chociaż scena, gdzie Jura zdejmuje okulary Wołodii ujęła mnie całkowicie:) 

Po trzecie książka pokazuje jak postrzegany był homoseksualizm w ZSRR czy w Niemczech, i jak to się zmieniało na przestrzeni lat...

Koniecznie muszę teraz przeczytać "Co przemilczała Jaskółka"! 

***

Cytaty:

- Czy mógłbym zdjąć ci okulary? Nigdy nie widziałem cię jeszcze bez nich...
Kto by pomyślał, że zdejmowanie okularów może być tak intymną czynnością! 

 

piątek, 1 maja 2026

Z TEJ STRONY SAM - DUSTIN THAO

Z tej strony Sam
Z tej strony Sam
|| Tu Oliver

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: luty 2023
Liczba stron: 368
Moja bardzo subiektywna ocena: 6/10

***

17-letnia Julie i Sam są parą. Pewnego dnia wydarza się jednak wypadek i Sam ginie. Julie musi zmierzyć się z żałobą, tęsknotą, smutkiem. Pewnego dnia postanawia jednak zadzwonić na jego telefon, ab ostatni raz go usłyszeć. I nagle...Sam odbiera telefon. Okazuje się, że nadal mogą ze sobą rozmawiać... Połączenia te jednak nie będą trwały w nieskończoność. Kiedyś trzeba będzie się pożegnać na zawsze... Poza tym Julie zauważa, że nie tylko ona przeżywa stratę Sama i każdy próbuje poradzić sobie z tą tragedią jak tylko potrafi. Jest chociażby ich wspólna przyjaciółka i brat Sama, którego punkt widzenia totalnie zaskakuje Julie...

Smutna, przejmująca opowieść o tym, że czasem w naszym życiu dochodzi do tragedii. My jednak musimy sobie jakoś z tym poradzić, ktoś odszedł, my żyjemy nadal... Nie możemy również zapominać o tych, którzy zostali, nadal żyją, a ich nieświadomie możemy skrzywdzić... 

***

Cytaty:

- Czasami chciałabym przeskoczyć kilka lat w przyszłość i sprawdzić, co mnie czeka, żeby nie marnować czasu na plany, z góry skazane na niepowodzenie.
- Tak się nie da żyć - oznajmia mama, ściskając kierownicę. - Bez przerwy zamartwiać się tym, co będzie, zamiast cieszyć się chwilą. (...) Życie przejdzie Ci koło nosa - stwierdza ze wzrokiem utkwionym w drogę. I przegapisz drobiazgi, chwile, które twoim zdaniem się nie liczą, ale one są ważne. Chwile, które każą ci zapomnieć o wszystkim innym. Tak samo jest z pisaniem - dorzuca nagle. - Nie piszesz, aby dotrzeć do końca. Piszesz, ponieważ to lubisz. Piszesz i chcesz, aby ta czynność trwała.


 

HEJTERKA. HISTORIA PEWNEJ NIENAWIŚCI - NATASZA SOCHA

Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: luty 2026
Liczba stron: 300
Moja bardzo subiektywna ocena: 10/10  

Czyta: Paulina Holtz


***

Hela jest nastolatką, ale jej całym światem jest malowanie. Jest dziewczyną, która raczej trzyma się na uboczu, nie lubi imprez, woli rysowanie, obserwację otoczenia z boku. Dlatego często wybiera właśnie samotność. Czasem swoje prace umieszcza w internecie. Pewnego dnia odkrywa, że pod jednym z jej postów pojawia się obraźliwy komentarz. Nie daje on jednak dziewczynie spokoju... A potem pojawia się kolejny, i kolejny, i kolejny... 

Książka ta porusza bardzo ważny i potrzebny temat. Hejt. W sieci jesteśmy anonimowi, jest łatwiej i prościej napisać coś o drugiej osobie. Dlatego niektórzy stają się bezkarni i pozwalają sobie na przekraczanie granic drugiej osoby. A po tej drugiej stronie mamy człowieka, który czuje, przejmuje się, bierze do siebie... 

Autorka analizuje zjawisko hejtu, szuka jego przyczyny, zastanawia się dlaczego i i co jest początkiem... Pokazuje nam również co może być końcem...

Na mnie książka zrobiła ogromne wrażenie pod kilkoma względami. Przede wszystkim samo zjawisko hejtu: mamy tu cały proces i jego konsekwencje. Coś takiego naprawdę potrafi złamać dorosłego człowieka, a tu mamy dodatkowo nastolatkę. Sama jestem mamą i dlatego ta historia ma dla mnie też drugi wymiar... To historia, która naprawdę daje dużo do myślenia, przeraża, ale i uzmysławia pewne rzeczy...

***

Motto:

- To była dziewczyna z naszego osiedla...

- Ładna, miła, nie wiem, jak to się mogło stać...

- Spokojna, normalna rodzina...

- Mój Boże, to było jeszcze dziecko... 

***

Cytaty:

Sta­nie z boku jest dobre tylko wtedy, kiedy wiesz, że za­wsze mo­żesz wejść do środ­ka. I że to ty o tym de­cy­du­jesz.

Hodowanie grubej skóry to proces wymagający cierpliwości i świadomości. To jak pielęgnowanie ogrodu: trzeba podlewać to, co ważne, i jednocześnie wyrywać chwasty. Hodowanie grubej skóry to sztuka przetrwania XXI wieku. Ta skóra nie rośnie sama – trzeba ją karmić poczuciem własnej wartości i dzień po dniu przekonywać samych siebie, że cudze słowa nie mają mocy, jeśli nie pozwolimy im w nas zakiełkować.

To, co najbardziej napędza agresję, to nie opór, lecz bezbronność. Człowiek, który się broni, potrafi jeszcze wyznaczyć granicę, powiedzieć: „Dość”. Ten, który milknie, spuszcza wzrok i zaciska dłonie, staje się lustrem, a w nim odbija się cudza władza. I to właśnie działa jak płachta na byka.