sobota, 30 kwietnia 2022

JOY - HERMIA STONE

Sundance
Joy
|| Dia

Wydawnictwo: Inanna
Data wydania: marzec 2019
Liczba stron: 360
Moja bardzo subiektywna ocena: 5/10

Audiobook czyta: Agnieszka Grankowska

***

Joy to zwyczajna dziewczyna, która ma zwyczajną pracę i zwyczajne życie. Nie jest typem imprezowej dziewczyny i wieczory uwielbia spędzać w domowym zaciszu. Jej jedyną obsesją jest wyobrażanie koło siebie swojego muzycznego idola jakim jest wokalista popularnego zespołu Sundance. Pewnego dnia spotykają się jednak przypadkiem na dworcu. Poza tym Joy także przez przypadek dostaje propozycję pracy menedżera zespołu. Coraz więcej dowiaduje się o prawach rządzących rynkiem muzycznym, ale również o stosunkach międzyludzkich pomiędzy członkami zespołu. Poznaje też wreszcie swojego idola, który jak się okazuje nie jest chodzącym ideałem i swoje wady. Pytanie tylko czy Joy jest w stanie zaakceptować te wady i z nimi żyć.

"Joy" to typowa, lekka opowieść, idealna na wieczór po ciężkim tygodniu pracy. Ja odsłuchałam ją w całości w postaci audiobooka podczas jazdy do pracy. Jest to książka, która ne była zła, ale raczej nie zapadnie mi mocno w pamięci. Czasem nawet bohaterowie mnie lekko irytowali swoim zachowaniem...


piątek, 29 kwietnia 2022

A NIECH TO SZLAG - MONIKA CIELUCH

Wydawnictwo: Amare
Data wydania: lipiec 2021
Liczba stron: 360
Moja bardzo subiektywna ocena: 7/10


***

W tamtym roku odkryłam kolejną polską Autorkę, której książki bardzo polubiłam i teraz powoli nadrabiam zaległe książki. Tym razem padło na "A niech to szlag".

Joanna Sawicka, to młoda kobieta, która właśnie straciła pracę jako menedżerka restauracji w renomowanym hotelu. Niespodziewanie jej siostra, która jest w ciąży, proponuje, aby Joanna zastąpiła ją w jej pracy podczas jej urlopu macierzyńskiego. Tą pracą okazuje się opieka nad czteroletnią Grace. Dziewczyna szybko jednak zauważa, że Grace brakuje miłości ojca, który nie może pogodzić się ze śmiercią żony, a co za tym idzie trudno mu opiekować się swoim dzieckiem i obdarzyć go taką miłością na jaką ono zasługuje. Joanna próbuje zmienić to.  Pytanie tylko, czy jest to realne i jej się uda? A jeśli tak, to jaka będzie tego cena? 

"A niech to szlag" to z pozoru bardzo lekka i przyjemna lektura. Daje nam chwilę odpoczynku, trochę śmiechu, gdy dochodzi do zabawnych sytuacji. Ale z drugiej strony porusza bardzo ważny i trudny temat żałoby i życia po śmierci ukochanej osoby. Tim nie potrafi bowiem pokochać swojej córki, tak jak ona na to zasługuje. Od samego początku kojarzy mu się ona ze zmarłą żoną. A dziecko tego nie rozumie, potrzebuje miłości, bliskości i zainteresowania ze strony drugiego rodzica. Bardzo mi się podobało jak Joanna wdraża swoje zasady do ich poukładanego już świata, jak zmienia ich, ale w bardzo fajny sposób. Bo naprawdę ciężko wpłynąć na dwoje ludzi i na ich sposób postrzegania. Poza tym to chyba była pierwsza książka jaką czytałam, gdzie osoba trzecia, z zewnątrz próbuje ingerować w relację rodzic - dziecko.

I to jest kolejna książka Autorki, która przekonała mnie do jej twórczości i wiem, że muszę nadrobić zaległości! I co ciekawe: to jest czwarta książka i każda mi się podobała, żadna nie zawiodła!

***

Wybrane cytaty:

Dni naszego życia dzielą się na wygrane oraz na te, w których nie mieliśmy siły walczyć. Zwycięzcami są ci, którzy walczą do końca, przegranymi zaś stają się ludzie bojący się zmian w swoim życiu. I nawet jeśli boisz się porażki, to musisz wiedzieć, że przybliży się do zwycięstwa, bo prawdziwą klęską jest poddanie się bez walki.  

(...) dzieci są jak echo. To, co puszczamy w świat, wraca do nas. 

Wszystko można naprawić. Wiem, brzmi to banalnie, ale tak właśnie jest. Od nas samych zależy to, jak wygląda nasze życie. 

Największe rewolucje w dziejach świata zaczynały się od chęci i wiary w to, że można ich dokonać. 

sobota, 23 kwietnia 2022

ŚWIATŁO W ŚRODKU NOCY - JOJO MOYES

Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: styczeń 2020
Liczba stron: 544
Moja bardzo subiektywna ocena: 9/10


***

Książki Jojo Moyes są wyjątkowe. Ta jest 7 jaką przeczytałam, ale jeszcze dużo przede mną. Jednak sięgam po nie od czasu do czasu. muszą mieć swoje miejsce i swój czas. Są to bowiem książki, przy których trzeba nieco zwolnić, czytać je spokojnie delektują się każdym słowem.

"Światło w środku nocy" to opowieść o kobietach, które w latach 30-tych w Kentucky w Ameryce zakładają bibliotekę konną. Rozpowszechniają czytanie literatury rozwożąc książki po domach ludzi. Alice to Angielka, która po ślubie z przystojnym Amerykaninem szybko odkrywa, że jej mąż jest całkowicie podporządkowany swojemu ojcu, a ten swoje zyski czerpie z kopalni, gdzie wykorzystuje ludzi i zatruwa środowisko naturalne. Margery, to kobieta, która z kolei pochodzi z biednej i patologicznej rodziny gdzie każdy dzień był nieustanną walką o przetrwanie. Dlatego Margery to prawdziwa wojowniczka, a walczy przede wszystkim o rozpowszechnianie literatury, ale i o uświadamianie kobiet! Jej ogromnym przeciwnikiem jest teść Alice. Obie kobiety bardzo się różnią, właściwie w każdym aspekcie. Ale z czasem zaczyna pojawiać się między nimi nić sympatii, a nawet i przyjaźni.

"Światło w środku nocy" ma większość cech jakie mają inne, pozostałe książki Jojo Moyes. Autorka porusza jak zwykle trudne tematy, ale robi to w sposób spokojny, niespieszny, ale i wyjątkowo prosty. Tym razem pokazuje, że zawsze warto walczyć o siebie, być takim jakim chce się być i nie patrzeć przy tym na innych. Nie warto przejmować się tym "co ludzie powiedzą", ani nie wolno dać się zastraszyć. Przedstawia także sytuację kobiet, które były zależne od swoich mężów, ojców, nie mogły mieć własnego zdania i w pełni o sobie decydować. Dzięki Sophii pokazuje nam jak traktowani byli ciemnoskórzy, jaka była ich pozycja społeczna i jak byli zsuwani na margines.

Większość książek Jojo Moyes ma taką dziwną zasadę, że zaczynało mnie wciągać dopiero po jakiś 100 stronach. Tu jednak było inaczej. Już od samego początku byłam zainteresowana i wciągnięta w tą historią. A z każdą kolejną stroną było jeszcze lepiej. A sama końcówka była naprawdę emocjonująca. Całość napisana jest jak zwykle pięknym, malowniczym językiem. Czytanie zatem jest prawdziwą ucztą literacką. Tej opowieści nie czyta się szybko, dlatego można delektować się każdym zdaniem, opisami przyrody i pracy bibliotekarek, ich rozmyśleniami. Jojo Moyes czaruje bowiem słowem.  

Bardzo podobało mi ukazanie Alice i jej zmiany sposobu myślenia. Gdy przybyła do Ameryki miała ustalone wzorce, była przekonana, że powinna postępować tak, a nie inaczej. Dzięki kobietom z konnej biblioteki, a przede wszystkim dzięki Margery zaczęła zauważać niektóre zależności. Na początku nieco nie rozumiała tej kobiety, dziwiła się czemu tak się zachowuje. I być może to dzięki tej niezależnej kobiecie zmieniła siebie i zdała sobie sprawę czym jest prawdziwa przyjaźń. Zrozumiała też czym jest prawdziwa miłość i jaka może być, a to co do tej pory uważała za nią okazało się jedynie mrzonką.  

***

Wybrane cytaty:

Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. Bywa brzydkie. Może wywołać wrażenie, że ziemia osuwa ci się spod nóg. Ale każde kłopoty można przezwyciężyć.  

Poszukiwanie wiedzy to poszerzanie swojego wszechświata. 

- Dotarło to do mnie, kiedy tu siedziałem. Może właśnie to powinniśmy zrozumieć, Alice. Że pewne rzeczy są darem, nawet jeśli nie można ich zatrzymać. - Zamilkł i dokończył dopiero po chwili. - Może sama świadomość, że coś tak pięknego istnieje, jest wszystkim, na co tak naprawdę możemy liczyć. 

- Zdaje się, że całkiem dobrze radzisz sobie beze mnie.
- Obydwoje wiemy, że potrafię sobie bez ciebie radzić. Rzecz w tym, że nie chcę.  

Życie jest skomplikowane. I dlatego trzeba korzystać z odrobiny rozrywki, jeśli jest okazja. 

- Nie wydaje ci się, że świadomość, że jestem tu wyłącznie dlatego, że chcę, a nie dlatego, że tak mi nakazuje jakaś obrączka, to wspanialszy rodzaj miłości?  

sobota, 16 kwietnia 2022

KAZIMIERZU, SKĄD TA FORSA? - GRAŻYNA BĄKIEWICZ, ARTUR NOWICKI

Ale historia...

 Mieszko, ty wikingu || Kazimierzu, skąd ta forsa? || Jadwiga kontra Jagiełło || Zygmuncie, i kto tu rządzi? || Stasiu, co ty robisz? || Mamy niepodległość! || Ta potworna wojna || Ta śmieszna i straszna PRL || Skąd te krzywe usta Bolesławie

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: marzec 2016
Liczba stron: 224
Moja bardzo subiektywna ocena: 9/10

Audiobook czyta: Maciej Więckowski

***

Niedawno trafiłam na świetną serię dla dzieci opowiadającą o historii. To pierwsza książka z tej serii, którą miałam przyjemność poznać i na pewno nie ostatnia.

Zuźka to dwunastoletnia dziewczynka, której rodzice są badaczami cząsteczek promieni słonecznych. Podczas jednej z lekcji historii przenosi się wraz z innymi uczniami z klasy w czasy średniowieczne. a dokładnie w okres, w którym panował Kazimierz Wielki. Ich zadaniem jest dowiedzenie się skąd król miał fundusze na rozbudowę kraju z taki rozmachem.

Słuchanie tej książki zbiegło się z tym jak ze starszą córką uczyłyśmy się historii właśnie o tamtych czasach. Dlatego z tym większym zainteresowaniem wysłuchałam całej opowieści. W moim odbiorze, to naprawdę ciekawa lektura. W humorystyczny i przystępny sposób przedstawia fakty i ciekawostki z historii. Przede wszystkim bardzo podobało mi się, że pokazała jak żyli w średniowieczu zwykli, normalni ludzie, że był podział klasowy na tych zwykłych robotników, rzemieślników, rycerzy i ludzi wyższych sfer. Dowiadujemy się też do czego ludzie wykorzystywali mocz, z czego robiono księgi i dlaczego ważyły one nawet kilkadziesiąt kilogramów, z czego składała się zbroja rycerska i czym różni się rycerz od zwykłego zbója. Niejednokrotnie podkreśla się też, że w średniowieczu uczyć się mogli tylko chłopcy.

Książka jest tak fajnie i lekko napisana, że spodoba się zarówno dzieciom jak i dorosłym. Mnie, jako dorosłego czytelnika, zaciekawiła przeogromnie i sama byłam ciekawa skąd Kazimierz wziął tą forsę!

Ja słuchałam jej w audiobooku, więc nie miałam okazji podziwiać komiksów, ale interpretacja Macieja Więckiewicza była genialna! I zdecydowanie uważam, że jest to wartość dodana książki!

sobota, 9 kwietnia 2022

ENOLA HOLMES. SPRAWA TAJEMNICZEGO ZNIKNIĘCIA KSIĘŻNEJ. - NANCY SPRINGER

Enola Holmes

Enola Holmes. Sprawa zaginionego markiza. || Enola Holmes. Sprawa leworęcznej lady. || Enola Holmes. Sprawa złowieszczych bukietów. || Enola Holmes. Sprawa osobliwego wachlarza. || Enola Holmes. Sprawa szyfru na krynolinie. || Enola Holmes. Sprawa tajemniczego zniknięcia księżnej.

Wydawnictwo: PORADNIA K
Data wydania: grudzień 2021
Liczba stron: 168
Moja bardzo subiektywna ocena: 10/10

***

To już ostatni tom przygód Enoli Holmes, siostry słynnego detektywa Sherlocka...

Enola ciągle ukrywa się przed swoimi braćmi, którzy chcą wysłać ją do szkoły dla panien. W między czasie Enola angażuje się w rozwiązywanie kolejnej sprawy, tym razem zaginięcia księżnej del Campo, która zaginęła schodząc do metra. Szybko okazuje się, że tą zagadką zajmuje się także jej brat Sherlock. 

Poza tym do ich rodzinnej posiadłości zostaje dostarczona dziwna przesyłka, która adresowana jest tylko do Enoli. Dlatego Sherlock próbuje tym bardziej odnaleźć siostrę! Oboje także próbują odnaleźć ich mamę, która zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Zakończenie tego wątku z samego początku nieco mnie zaskoczyło, ale później stwierdziłam, że jest naprawdę intrygujące.

Jak zwykle bardzo mi się podobało, lektura wciągnęła mnie i przeczytałam ją "na raz". Sprawa, którą aktualnie zajmuje się jest z pozoru prawie nie do rozwiązania. Czytając cały czas zastanawiałam się jak nasza bohaterka poradzi sobie i tym razem.

Cała seria książek o Enoli jest utrzymana w niezapomnianym, nieco mrocznym klimacie Londynu z tamtych lat. Autorka niezwykle plastycznie opisuje nam nie tylko miasto, ale i codzienne życie ówczesnych ludzi, ich stroje, zwyczaje, zasady, którymi się kierowali. To wszystko stanowi jedynie tło opowieści, ale wprowadza nas w niesamowity klimat i atmosferę.

To pięknie wydana seria, która zachwyca okładkami przyciągającymi wzrok. Z pozoru wyglądają podobnie, jednak na każdej z nich znajdują się szczegóły nawiązujące do treści danego tomu. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu PORADNIA K :) 

piątek, 8 kwietnia 2022

LESIO - JOANNA CHMIELEWSKA

Lesio
Lesio ||
Dzikie białko
 

Wydawnictwo: ALFA
Data wydania: styczeń 1990
Liczba stron: 352
Moja bardzo subiektywna ocena: 10/10

Audiobook czyta: Tomasz Kot

***    

Czy ktoś nie zna Lesia? Ja czytałam tą książkę wielokrotnie, ale wieki temu. Joannę Chmielewską uwielbiam, a ostatnio chodzi za mną chęć przeczytania jej książek ponownie. Niedawno odkryłam też audiobooki i natrafiłam na "Lesia" i to jeszcze czytanego przez Tomasz Kota!

Lesio pracuje w biurze architektonicznym, m.in. z piękną Barbarą, w której się podkochuje, z Karolkiem i Januszem. Pracowałoby mu się całkiem nieźle, gdyby nie książka spóźnień, którą z niespotykaną regularnością podsuwa mu codziennie personalna! Lesiowi brakuje już pomysłów co mógłby wpisać jako powód spóźnienia. Dlatego stwierdza, że jego kłopoty rozwiązałoby zniknięcie personalnej! Tylko jak tego dokonać? Wpada mu więc do głowy pomysł rozmrożenia i ponownego zamrożenia lodów! Otrucie na pewno powinno zadziałać! Jednak nie cały plan idzie po myśli Lesia... I zaczynają się kolejne kłopoty...

Genialna, a wręcz kultowa powieść Joanny Chmielewskiej. Przezabawna, opowiedziana fantastycznym językiem, trzymająca w napięciu. Autorka mistrzowsko stworzyła bohaterów, a przede wszystkim Lesia. Wszyscy pokazani są nieco groteskowo, z przymrużeniem oka, z uwypukleniem ich najbardziej jaskrawych cech charakteru. Czytając ma się wręcz wrażenie jakby oglądało się kabaret! 

Dla mnie to była rewelacyjna i nietuzinkowa przygoda. I fantastyczna, sentymentalna podróż w czasie:)

***

Wybrane cytaty:

Marcin dostał z Polski zwyczajną, a może jałowcową (kielbasę), jego szef , zainteresowany polskim jezykiem, zapamiętał nazwę produktu prawie dobrze i rzekł:
- Kał... basa...
- Mocz tenora - odpowiedział Marcin .  

- Środkiem toru, przed parowozem, pędził człowiek z garbem na plecach, wywijający na wszystkie strony płonąca i sypiącą iskry pochodnią, nie wykazujący najmniejszej chęci zboczenia gdziekolwiek i najwyraźniej w świecie zamierzający tak pędzić aż do dnia Sądu Ostatecznego! 

- Świetna noc. (...) Wystarczająco jasno, żeby coś zobaczyć, i wystarczająco ciemno, żeby nie wiedzieć, co to jest. 

Naturalną rzeczy koleją po niedzieli wstał poniedziałek.  

Nad wariatami zawsze Opatrzność czuwała. 

Rozmowa telefoniczna z Januszem, który usiłował wyjaśnić nieporozumienie, wynikłe z różnicy między lochem i lochą, zamęt ten wydatnie zwiększyła. Kierownik pracowni absolutnie nie mógł się zorientować, czy ma włączyć do projektu rezerwat dzików, czy zamkowe podziemia.  

Człowiek, który stracił wszystko, siła rzeczy nie ma już nic do stracenia. 

Charakter Lesia, acz szlachetny, jest nad wyraz skomplikowany, dusza pełna fantazji, a życiorys bogaty w wydarzenia.