Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szymanowska wanda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szymanowska wanda. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 października 2017

KIM, DO DIABŁA, JEST ANITA?! - WANDA SZYMANOWSKA

Wydawnictwo: WYDAWNICTWO LITERACKIE BIAŁE PIÓRO
Data wydania: 2017
Liczba stron: 193
Moja bardzo subiektywna ocena: 8/10

***

To moje pierwsze spotkanie z prozą Pani Wandy Szymanowskiej. Zaczynając czytać tą książkę nie do końca wiedziałam dokładnie czego mogę się spodziewać. Jednak efekt końcowy przypadł mi do gustu i wywarł na mnie wrażenie. Pani Szymanowska przekazała tutaj ważne i trudne treści w dość łagodny i przystępny sposób.

Anita jest ponad osiemdziesięcioletnią kobietą; Polką, która w młodości wyemigrowała do Niemiec. Teraz opiekuje się swoim chorym mężem, z którym niestety nie ma kontaktu, bo jest w śpiączce. Anita jednak wszystkie pielęgnacyjne czynności przy nim wykonuje sama: myje go, karmi, zmienia opatrunki, podaje lekarstwa. Ma cztery córki, ale każda z nich ma swoje przywary i patrzy w swoją stronę. Jest także wnuk Benny, który zakochał się w Chince i tylko Anita jest w stanie przygarnąć go do swojego domu bez względu na tą miłość. Anita nie zważa na swój wiek, jest wyjątkowo żywiołowa, wesoła, energiczna. Jej dzień jest ściśle poukładany i składa się z czynności pomagających innym. Kobieta pomaga bowiem sąsiadom w codziennych czynnościach: temu wyniesie śmieci, temu odsłoni żaluzje, innemu pomoże wyprowadzić psa... Nawet jej ubiór jest wyjątkowo oryginalny, bo często urozmaicony bardzo kolorowym elementem. Dla mnie hitem był też pomysł Anity na kupowanie jajek w sklepie, żeby karmić nimi kury i w ten sposób przerabiać jajka ze sklepu na jajka "ekologiczne":)

Na uwagę zasługuje także uczucie miłości pomiędzy Anitą i Kurtem, jej mężem. Kobieta nie jest w stanie opuścić męża nawet na jeden dzień. Wszystkie zabiegi wokół niego wykonuje z wielkim uczuciem i czułością. Rozmawia z nim, całuje go i przytula. Codziennie opowiada o nowych rzeczach, które dzieją się wokół niej. Mówi, ale też słucha Kurta, co z boku może wydawać się dziwne. Ale w rzeczywistości, to chwile tylko dla nich, pełne intymności i prywatności.

Narratorką powieści jest kobieta, która przyjaźni się z Anitą, odwiedza ją codziennie lub nawet dwa razy dziennie. Jednak o tej kobiecie niewiele wiemy, ponieważ całą uwagę skupia właśnie Anita. To ona jest tutaj główną bohaterką. Podczas tych wizyt przyjaciółki Anita snuje opowieść o swoim życiu, poznajemy niektóre fakty z jej młodości, które poniekąd pozwalają nam dokładniej poznać Anitę i jej historię. W ten sposób Autorka przybliża nam pewne fakty historyczne, które znacząco wpłynęły na ludzi i ich życie, takie jak mur berliński czy podział Niemiec.

Autorka podejmuje temat starości i miejsca seniorów w naszym świecie. I pokazuje nam, że ta starość nie musi być zgorzkniała, smutna, apatyczna. Może być z uśmiechem, kolorowa i przede wszystkim żywa i energiczna. Pokazuje nam, że w życiu przede wszystkim trzeba być aktywnym, bo to dodaje nam sił. Nie wolno nam się nad sobą rozczulać, zbytnio przejmować, mówiąc wprost: nie wolno nam się ze sobą cackać! Żadna praca czy wysiłek nikomu nie zaszkodzi! Takim anty bohaterem jest jeden z sąsiadów Anity - Willy, który ciągle o siebie dba, aż przesadnie, nie podejmuje się żadnej, nawet najmniej pracy, bo przecież coś może mu się stać!

Powieść nie jest długa i czyta się ją lekko i sprawnie. Ale nie trzeba pisać tomów, żeby zawrzeć ważne treści, które skłaniają czytelnika do refleksji i zadumy. I każą się zastanowić nad nami: czy jesteśmy tacy jak Anita? czy raczej tacy jak Willy?


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Autorce :)