Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tartt donna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tartt donna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 czerwca 2020

TAJEMNA HISTORIA - DONNA TARTT

Wydawnictwo: ZNAK LITERANOVA
Data wydania: wrzesień 2017
Liczba stron: 608
Moja bardzo subiektywna ocena: 7/10

***

Zanim sięgnęłam po tą powieść, dużo słyszałam o jej Autorce. Zabierając się jednak za czytanie nie do końca wiedziałam, czego mogę się spodziewać.

Richard Papen rozpoczyna studia w ekskluzywnym college'u w Nowej Anglii. Dołącza do wyjątkowej grupy inteligentnych i ekscentrycznych studentów, którzy pod okiem swojego opiekuna zgłębiają tajniki filologii klasycznej. Jednak eksperymenty z narkotykami i alkoholem jakich się podejmują (aby wprowadzić się w odpowiednie stany inspirowane literaturą i historią starożytnych Greków) prowadzą ich do nieoczekiwanego finału. Efektem tej "zabawy" jest morderstwo. Henry, Francis, bliźnięta Charles i Camilla nie do końca jednak potrafią racjonalnie wytłumaczyć to co się stało. Niebawem we wszystko zostaje wtajemniczony Richard i Bunny. Wszystko co dzieje się potem, jest następstwem tego jednego wydarzenia.

Książka każe czytelnikowi postawić sobie kilka kluczowych pytań: czy łatwo jest dokonać morderstwa? czy po popełnieniu go można z tym żyć? a co, jeśli znaliśmy tą osobę i teraz widzimy ból najbliższych jej osób? czy wszystkie ślady zawsze można zatrzeć, tak aby prawda nie wyszła na jaw? Z drugiej jednak strony bohaterowie toczą wewnętrzną walkę ze sobą, zastanawiając się do czego są czy byliby zdolni, aby nikt nie poznał szczegółów...

Teoretycznie można powiedzieć, że jest to kryminał: jest zbrodnia, morderstwo, sprawca i motyw. Jednak o tym kto zginął dowiadujemy się już na wstępie książki. Więc w całej tej historii nie chodzi o sprawę kryminalną, jest ona tylko punktem wyjścia do dalszych, głębszych rozważań. Widzimy bowiem różne reakcje tych młodych ludzi na popełnioną zbrodnię, ich rozterki i udręczenie. Bardzo ciekawa jest też zmieniająca się korelacja pomiędzy nimi. Z przyjaciół zaczynają powoli stawać się swoimi przeciwnikami, coraz bardziej krytycznie na siebie spoglądają i tracą do siebie zaufanie. Ale sytuacja w jakiej się znaleźli, wymusza na nich świadomość, że są na siebie "skazani" czy chcą tego czy nie...

Pomimo, że książka pokazuje zachowanie całej szóstki naszych studentów, to głównie skupia się na Richardzie. To jego przemyślenia wiodą tu prym i z jego perspektywy poznajemy wszystkie wydarzenia. I niewątpliwie jego postać wykreowana jest doskonale.

Na uwagę zasługuje również język i styl powieści. Są one na najwyższym poziomie. Czytanie jej było pod tym względem przyjemnością. Jednak niestety to nie wystarczyło i momentami książka mnie po prostu nużyła. Moim zdaniem jest tu mnóstwo zbytecznych dygresji i opisów, które nie wnoszą za dużo do fabuły czy przesłania powieści. A powiedziałabym nawet, że wręcz zbijają z tropu. Powieść ta na pewno zasługuje na uwagę, choć spokojnie można by ją znacznie "odchudzić"...

***

Wybrane cytaty: 

Czasami, kiedy dochodzi do wypadku i rzeczywistość staje się zbyt nagła i dziwna, by ja ogarnąć umysłem, wkrada się poczucie surrealizmu. Akcja zwalnia do onirycznego tempa, klatka po klatce; ruch ręki, wypowiedziane zdanie wypełniaja całą wieczność. Małe rzeczy - świerszcz na łodydze, żyłki na liściu - potężnieją, wydobyte z tła nabierają rażącej wręcz ostrości.

Martwi ukazują nam się w snach - wyjaśnił Morrow - bo tylko w ten sposób mogą sprawić, że ich zobaczymy; to, co widzimy, jest jedynie projekcją, wyświetlaną z ogromnej odległości, jak światło pulsujące z martwej gwiazdy...


Niewykonalne są tylko rzeczy niewyobrażalne.


(...) niewiele rzeczy liczy się naprawdę.


Jeśli będziemy zbyt skrupulatnie próbowali uporządkować wydarzenia, dotrzeć do punktu x logicznym szlakiem, to też znaczy, że z punktu x tym samym szlakiem, ale w odwrotnym kierunku, będzie można dotrzeć do nas. Wprawne oko zawsze dostrzeże świadome działania. A ślepy los? Jest niewidzialny, nieprzewidywalny, anielski.