Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłoszewski zygmunt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłoszewski zygmunt. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 lutego 2018

GNIEW - ZYGMUNT MIŁOSZEWSKI

Teodor Szacki
Uwikłanie || Ziarno prawdy || Gniew

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: październik 2014
Liczba stron: 380
Moja bardzo subiektywna ocena: 10/10

***

I w końcu trzecia część trylogii o przygodach prokuratora Teodora Szackiego. Szkoda, że to już koniec, bo pomimo szorstkiego charakteru polubiliśmy naszego Teo. Chociaż momentami był okropny i nie do zniesienia. Czasami nie nadążałam za tym, czego oczekuje od kobiet, czego szuka i jak mu dogodzić. W tej części okazuje się, że była żona musi wyjechać, a on dostaje pod swoje skrzydła dorastającą córkę Helę. Mieszka także ze swoja nową kobietą Żenią. I o ironio Żenia i Hela dogadują się świetnie, a wszelkie trzaski są na linii dziewczyny – Teo. I tu niestety, ja praktycznie we wszystkich sytuacjach przyznałam rację właśnie dziewczynom, a jego kompletnie nie rozumiałam.

Poza tym mamy kolejną zagadkę do rozwiązania – znalezione zostają szczątki człowieka i na pierwszy rzut oka wygląda, że nie żyje od już od wielu, wielu lat, ponieważ większość tkanek została rozłożona, a pozostały jedynie kości. Prokurator oddaje szkielet do badań naukowych na uczelnię i szybko okazuje się, że człowiek ten zginął zaledwie tydzień temu. Zaczyna się śledztwo. W międzyczasie do naszego prokuratora przychodzi kobieta, która przyznaje się do tego, że boi się męża, ale nie jest ani pobita, ani zgwałcona. Szacki szybko spławia kobietę, a w żartach ze swoim asesorem Edwardem Falkiem, naśmiewa się z niej. Jednak młody asystent postanawia złożyć na niego donos. Gdy prokurator podejmuje próbę odnalezienia kobiety, okazuje się, że jest już trochę za późno, a ona leży w kuchni, w kałuży krwi.

Jest to nie tylko zwykły kryminał, pokazuje nam jak bardzo ważna i odpowiedzialna jest praca prokuratora. Gdy on się pomyli, ktoś może zginąć, komuś może stać się krzywda.

W pewnym momencie, nie zdradzę za dużo, jak powiem, że zostanie porwana córka prokuratora. I tu dotykamy kolejnego problemu, jak bardzo to może być ryzykowny zawód. Narażona bowiem jest także rodzina prokuratora.

Poza tym należ także podkreślić, że wszystkie książki Pana Miłoszewskiego napisane są pięknym, polskim językiem. Rzadko już w tej chwili mamy możliwość przeczytania takiej właśnie literatury, gdzie większość jest albo tłumaczona z obcych języków albo napisana praktycznie potocznym prostym słownictwem.

Szkoda, że to ostatnia część przygód prokuratora, ale z drugiej strony te trzy części tworzą spójną całość. Nie jestem fanem serii, które ciągną się w nieskończoność. Więc teraz z niecierpliwością czekam na kolejne powieści Pana Miłoszewskiego!

niedziela, 4 lutego 2018

ZIARNO PRAWDY -ZYGMUNT MIŁOSZEWSKI

Teodor Szacki
Uwikłanie || Ziarno prawdy || Gniew

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: październik 2014
Liczba stron: 368
Moja bardzo subiektywna ocena: 10/10

***

Drugi kryminał, którego bohaterem jest prokurator Teodor Szacki! I drugi równie udany. To naprawdę kawałek dobrej literatury, nie tylko ze względu na treść, ale i formę oraz język jakim została napisana ta książka.

 Przede wszystkim akcja wciąga niesamowicie i trudno się od niego oderwać. Czytelnik śledzi razem z prokuratorem, zastanawia się, próbuje odszukać powiązania pomiędzy poszczególnymi elementami układanki. Tym razem autor przenosi miejsce akcji do Sandomierza, przy okazji pokazuje specyfikę małego miasteczka, gdzie wszyscy wszystkich znają i każdy przyjezdny jest dla nich obcym. Mamy tutaj przez to pokazaną pracę prokuratora w małej mieścinie, Szackiemu przez to, że jest obcym trudniej prowadzić śledztwo, ma mniej spraw niż w stolicy, mniej formalności przez fakt, że każdy z każdym jest na ty. Autor zgłębił także dość szczegółowo temat Żydów, antysemityzmów, mordów rytualnych i wprowadza czytelnika w ten temat poprzez oparcie na nim całej fabuły i zagadki.

Śledztwo i zawodowa część życia prokuratora Szackiego bardzo przypadła mi do gustu, natomiast inaczej już się ma ze sprawami prywatnymi. Tutaj kolejny raz nie za bardzo rozumiem głównego bohatera – po rozstaniu z żoną, na którą tak narzekał, teraz za nią tęskni, zdał sobie sprawę, że romans był przelotny, nic nie znaczący, a dzięki niemu całe jego życie legło w gruzach. Teraz związał się z Klarą, o której nic nie wie i jest zdziwiony, gdy dowiaduje się, że jest ona najlepszą partią w mieście! Śmieszny jest dodatkowo, gdy po nocnym szaleństwie, a porannym rzuceniu dziewczyny, w panice szuka namiastki śladu na użycie w nocy prezerwatywy. Faceci?!

Całość to dla mnie naprawdę wypada genialnie, jest wszystko co powinno w takiej książce się znaleźć, dobra, ciekawa i wciągająca akcja; bardzo interesujące tło historyczne wokół niej; fajne i malownicze miejsce (może kiedyś namówię bliskich na wycieczkę w tamte okolice?!) i oczywiście nietuzinkowy i charyzmatyczny bohater, którego pomimo jego ciągłej przekory i tak bardzo polubiłam:)

sobota, 27 stycznia 2018

UWIKŁANIE - ZYGMUNT MIŁOSZEWSKI

Teodor Szacki
Uwikłanie || Ziarno prawdy || Gniew

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: październik 2014
Liczba stron: 304
Moja bardzo subiektywna ocena: 10/10

***

Powiem w dwóch żołnierskich słowach: rewelacyjny kryminał!!! I ma wszystkie cechy jakie dobry kryminał powinien mieć! Czyta się bardzo szybko, fabuła wciąga, zaciekawia i skłania do własnej analizy i tropienia zabójcy samemu. Przedstawiona intryga jest skomplikowana, nieco urozmaicona wprowadzeniem wątku psychologicznego (poprzez terapię ustawień) oraz wątku tajnych służb działających prężnie w czasie PRLu. I w jednym i w drugim przypadku autor moim zdaniem rzetelnie przygotował się do opisywania tych kwestii i zebrał wiele ciekawych informacji, które następnie w przystępny i ciekawy sposób przekazuje czytelnikowi. A bardzo to cenię, ponieważ z takiej na pozór nic nie znaczącej beletrystyki możemy dowiedzieć się czegoś ciekawego z czym na co dzień nie mamy do czynienia.

Postacie są także ciekawie stworzone - główny bohater ma swoje dobre i złe strony, nie jest idealny, przez co nawet da się lubić:) Chociaż strasznie, ale to strasznie denerwował mnie jego romans. Kompletnie nie rozumiem motywów prowadzących go do zdrady, z jednej strony nasz bohater twierdzi, że żona chodzi po domu w kapciach z ikei i starej koszulce, ale on sam ma na nogach te same kapcie. Czyżby zakładał je do garnituru?! a czy nie pomyślał jak ta kochanka przechadza się po domu?! Z jednej strony spotyka się z kochanką w ciągu dnia, a wieczorem uprawia seks z żoną i zastanawia się jak to byłoby mieć z żoną drugie dziecko! Poza tym z kochanką nie jest dla tego, że pociąga go jej umysł, ciało, ale wydaje mi się, że tylko i wyłącznie dla jakiejś odmiany, nowości, urozmaicenia... I tu nie za bardzo wiadomo o co mu chodzi... Ale kto zrozumie mężczyzn?!

Autor zgłębił też tajniki pracy prokuratury w naszym kraju i pokazuje dość wyraźnie blaski i cienie tego zawodu (z przewagą niestety cieni - złych zarobków w połączeniu z wielkim obciążeniem psychicznym, dylematach moralnych, ilości pracy i narzędziach pracy). To wbrew pozorom bardzo trudna i niebezpieczna praca. Sama spotkałam się z przypadkiem, gdy kobieta była sędziną i musiała mieć osobistą ochronę dla swoich dzieci, właśnie ze względu na sprawę jaką prowadziła. Dla mnie byłoby to naprawdę niewyobrażalnym obciążeniem psychicznym.

Niestety nie za bardzo podobał mi się stosunek Teodora Szackiego do policji. Moim zdaniem pracownicy policji są równie niedoceniani jak pracownicy prokuratury i niekoniecznie są pozbawieni inteligencji. Ich praca jest także niebezpieczna i niejednokrotnie narażają własne życie. Choć oczywiście w każdej grupie zawodowej możemy spotkać "rodzynki"...

Podsumowując jest jest to naprawdę kawałek dobrej literatury i to jeszcze naszego rodaka! To kryminał, który zmusza nas do samodzielnego główkowania podczas czytania, a to dodatkowa frajda, prawda? :)

środa, 22 listopada 2017

DOMOFON - ZYGMUNT MIŁOSZEWSKI

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: październik 2013
Liczba stron: 360
Moja bardzo subiektywna ocena: 7/10

***

Zygmunt Miłoszewski słynie przede wszystkim z kryminalnej trylogii o prokuratorze Szackim. Tutaj mamy jednak inny gatunek - thriller. Dość ciekawy thriller, który polecam z czystym sumieniem.

Ciekawa fabuła, wciągający wątek, wyjątkowo stworzeni bohaterowie, przez co lektura jest samą przyjemnością. Można więc smakować każde zdanie! A poza samym wątkiem grozy mamy kilka głębszych myśli o naszych lękach, wewnętrznych strachach, wyrzutach sumienia. Znajduje się tutaj także kilka prawd o nas Polakach (chociażby to, że jak przystało na kraj katolicki, gdy ludzie są przerażeni, to zawsze najpierw będą krzyczeć „omójboże”, a nie „kurwamać”).

Jest również pokazana sytuacja, gdzie na jakimś zamkniętym terenie, dość ograniczonym, w tym przypadku bloku, w którym zostają uwięzieni jego mieszkańcy, spotykają się ludzie i wraz z narastaniem lęków i upływem czasu ich reakcje stają się coraz bardziej agresywne, oni są coraz bardziej sflustrowani i załamani.

I przede wszystkim chciałabym zwrócić uwagę na piękny, polski język. Czytanie tej lektury to naprawdę przyjemna uczta literacka:) Ja na pewno z wielką ochotą sięgnę po kolejne książki spod pióra Pana Zygmunta Miłoszewskiego!

Wyzwanie: GRA W KOLORY