Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hazelwood ali. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hazelwood ali. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 marca 2026

NIENAWIDZĘ, ŻE CIĘ KOCHAM - ALI HAZELWOOD

Wydawnictwo: You & YA
Data wydania: wrzesień 2023
Liczba stron: 416
Moja bardzo subiektywna ocena: 9/10  


***

To 3 nowele o 3 przyjaciółkach. Ja odkładałam ją od dłuższego czasu, chyba ze względu na tą krótszą formę. Ale niepotrzebnie, bo w kolejnych opowiadaniach bohaterki z wcześniej też czasem się pojawiają i dowiadujemy co dalej się u nich dzieje. Te 3 historie miłosne są całkiem inne, ale łączy je to, że bohaterki związane są ze światem nauki - są inżynierkami, a ten motyw bardzo mi się podoba - lubię mądre i inteligentne kobiety, które próbują się przebić w męskim świecie.

Poza tym bardzo lubię pióro Autorki i z wielką przyjemnością sięgam po kolejne napisane przez nią książki! Są one dla mojej duszy niczym przysłowiowy plasterek! I na pewno będę wypatrywać kolejnej! 

***

Dedykacja:

Becce, która dała najlepszą podpowiedź i sama jest najlepsza. (Pod jednym dachem)

Marie, mojej ulubionej Elisabeth Swann (Skazani na siebie)

Shepowi i Celii. Niedźwiedzi polarnych wciąż brak, ale za to jest morze miłości. (Poniżej zera) 

 

niedziela, 15 czerwca 2025

NOT IN LOVE - ALI HAZELWOOD

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: marzec 2025
Liczba stron: 416
Moja bardzo subiektywna ocena: 8/10 


***

Książki Ali Hazelwood są dla mnie typowymi "comfort reading". Wspaniale przy nich odpoczywam i świetnie się bawię. Uwielbiam tworzonych przez nią bohaterów. Całość jest dla mnie idealna, ciepła, kojąca, jak przysłowiowy plasterek:)  

Dr Rue Siebert ma ustabilizowane, poukładane życie. W sprawach zawodowych osiągnęła wyznaczone sobie cele: jest inżynierem biotechnologii w firmie zajmującej się nanotechnologiami dla branży spożywczej. Sama Rue prowadzi badania nad przedłużaniem terminu przydatności dla produktów spożywczych (co oczywiście nie jest przypadkowym tematem jej badań). Nagle jednak pojawia się pewien fundusz kapitałowy, którego celem jest przejęcie firmy, a na którego czele stoi Eli Killgore. Okazuje się, że Eli, to ten sam gość, którego Rue spotkała dzień wcześniej, a z którym sama umówiła się niezobowiązujaco przez aplikację... 

Z pozoru jest to zwykły romans. Ale Ali Hazelwood dodaje do niego elementy, które sprawiają, że historia nabiera dodatkowych walorów. Każde z bohaterów ma swoje traumy z przeszłości, które cały czas wpływają na ich obecne życie, na to czym się teraz zajmują. To one sprawiły jakimi ludźmi się stali. Jak zawsze w książkach Autorki mamy środowisko naukowców i problemy z jakimi muszą się mierzyć, jak chociażby prawa patentowe do swoich badań. Porusza też problem zdrowotny, którego często nie widać na co dzień, czasem nie mamy pojęcia, że ktoś cierpi z jakiegoś powodu, a z którym musi się mierzyć.

***

Dedykacja:

Jen. Czasami zastanawiam się, co bym bez ciebie zrobiła. I przyprawia mnie to o gęsią skórkę.

PS Biała czekolada jest spoko.

PPS Kiedy to przeczytasz, daj Stelli ciasteczko od cioci Ali.

sobota, 7 czerwca 2025

LOVE, THEORETICALLY - ALI HAZELWOOD

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: luty 2024
Liczba stron: 448
Moja bardzo subiektywna ocena: 9/10 


***

Książki Ali Hazelwood to dla mnie takie "comfort reading". A ta historia znajduję się na tej liście naprawdę wysoko.

Elsie jest badaczką. Niestety jest zatrudniona na warunkach kontraktowych, więc jej wynagrodzenie nie jest stałe, a zależy od ilości przeprowadzonych wykładów, sprawdzonych prac studentów. Dlatego dziewczyna musi szukać dodatkowych prac. Decyduje się na bycie udawaną partnerką i dostosowuje się wtedy do tego czego oczekuje od niej klient. W pewnym momencie poznaje Jacka Smith'a, który okazuje się starszym bratem jej ulubionego klienta, a do tego jest fizykiem eksperymentalistą, który pogrążył karierę jej mentora. Do tego Elsie jest teoretyczką i zaczyna ubiegać się o pracę w pewnym projekcie, w którym Jack jest w komisji rekrutacyjnej.

Historia ta jest historią romantyczną, ale Autorka wplata też w nią poważne tematy: różne formy zatrudnienia pracowników naukowych, skomplikowane relację pracownika naukowego z jego mentorem, relację między fizykami teoretykami i eksperymentalistami.

Elsie w pewnym momencie zauważa też i przekonuje się, że można być w związku i nie trzeba udawać, można być sobą, pokazać to jak się jest naprawdę. To bardzo ważne, bo wtedy naprawdę odpoczywamy i mamy swój azyl. Tą definicję jak rozciągnęłabym także na pojęcie "dom". W przypadku dwójki naszych bohaterów Elsie zauważa to na wielu płaszczyznach: to jacy jesteśmy, jaki mamy charakter, co mówimy, co robimy, co czujemy. Tutaj dla podkreślenia tego wątku Autorka wprowadza motyw pewnej choroby i tym bardziej podkreśla jak bardzo ważna jest nie tylko akceptacja tej drugiej strony, ale i wsparcie, opiekowanie się sobą nawzajem, bo na tym właśnie polega miłość.

Wszystko oczywiście dzieje się w scenerii świata naukowego, co nadaje wyjątkowego charakteru!

***

Dedykacja:

Wszystkim czytelnikom, od dni A03 do teraz. Fragment o Adamie i Olive jest dla Was.

***

Cytaty:

- W moich dzikich fantazjach, Elsie... - Przekręca mnie do siebie i przyciska się do mnie całym ciałem. Idealnie. - W moich fantazjach pozwalasz mi czuwać nad sobą. - Czuję dotyk ust na skroni. - A kiedy naprawdę popuszczę wodze fantazji, dajesz mi się sobą opiekować.
Brzmi cudacznie.
- Dlaczego?
- Bo myślę, że nikt nigdy ci tego nie dał.  

- Tak jest łatwiej, prawda?
- Co "łatwiej"?
- Nie pokazywać prawdziwego oblicza. - Wpatruje się we mnie ze spokojem. Cierpliwie. W ciepłym świetle jego oczy wydają się jednolicie ciemne. Co jakiś czas słychać z zewnątrz jadący samochód, ale poza tym panuje kompletna cisza. - W ten sposób masz pewność, że jeśli coś pójdzie nie po twojej myśli, jeśli ktoś cię odrzuci, to nie twoja wina. Gdybyś była sobą, narażałabyś się na ryzyko. Byłabyś wrażliwa. Podatna na atak. A kiedy udajesz kogoś innego... Przegrana zawsze boli, ale świadomość, że nie grało się najmocniejszych kart, łagodzi gorycz porażki.

niedziela, 9 lutego 2025

SZACH-MAT - ALI HAZELWOOD

Wydawnictwo: You and Y&A
Data wydania: maj 2024
Liczba stron: 352
Moja bardzo subiektywna ocena: 8/10


***

Bardzo lubię książki Ali Hazelwood. Są dla mnie bardzo odprężającymi historiami i wprowadzają lekki powiew świeżości. Wydaje mi się, że wynika to z faktu, że są one osadzone w świecie naukowym. Ta nieco odbiega, bo tu mamy świat szachów! 

Mallory Greenleaf to młoda dziewczyna, która 4 lata temu porzuciła granie w szachy. Teraz skupiła się na pracy jako mechanik samochodowy oraz na zapewnieniu bytu swojej rodzinie: mamie i dwóm młodszym siostrom. Pewnego dnia dostaje jednak propozycję udziału w pewnym turnieju szachowym, a że jest on na cele charytatywne, to daje się namówić. Okazuje się, że pokonała w nim pewnego super znanego szachistę Nolana Sawyera, zwanego w środowisku "Królobójcą"... I tak lawina ruszyła. Bo kim jest ta nikomu nieznana dziewczyna, która pokonała niepokonanego? Sam Nolan domaga się rewanżu...

Przeczytałam z czystą przyjemnością. Fakt, że Mallory czasem nie potrafiła się odnaleźć, była zagubiona, musiała niektóre rzeczy zrozumieć i sobie uświadomić. Dziewczyna bowiem przejeła zbyt dużo na siebie odpowiedzialności. Nie zauważyła, że inni są w stanie zadbać też o siebie,a  ona nie musi wszystkiego mieć pod kontrolą. Poza tym ona, jej pasję są równie ważne i konieczne do zaspokojenia. A kolejną rzeczą, którą musiała zrozumieć, to to, że nie jesteśmy odpowiedzialni za niektóre rzeczy jakie się u nas wydarzają, na niektóre nie mamy wpływu, nie są naszą winą, pomimo, że bierzemy w nich udział. Ale my czytając przechodzimy z nią przez cały ten proces, krok po kroku poznajemy jej sposób myślenia. 

A do tego mi szalenie przyjemnie czytało się historię z szachami w tle, przez co na pewno wyróżnia się ona spośród innych!

***

Dedykacja:

Dla Sarah A. i Helen,

na zawsze moich naj

niedziela, 20 sierpnia 2023

LOVE ON THE BRAIN - ALI HAZELWOOD

Wydawnictwo: You & YA
Data wydania: maj 2023
Liczba stron: 416
Moja bardzo subiektywna ocena: 8/10 


***

"Love on the brain" to druga książka Ali Hazelwood, którą miałam przyjemność przeczytać. I ta również, podobnie jak "The love hypothesis", podbiła moje serce. Przede wszystkim miałam takie szczęście, że i jedną i drugą czytałam podczas moich wakacji i zdecydowanie będą mi się kojarzyć z tym wyjątkowym czasem.

Bee Königswasser to młoda neurobiolożka, której życie ostatnio nie rozpieszcza: w pracy nie ma szans na dofinansowanie i rozpoczęcie kariery, w życiu prywatnym niedawno zakończyła związek ze swoim narzeczonym. Gdy zatem dostaje propozycję pracy nad pewnym fascynującym projektem, nie waha się ani chwili. Problemem jest jedynie to, że ów projekt prowadzi Levy Ward, jej znajomy ze studiów. Chociaż znajomy to za dużo powiedziane, bo albo ją ignorował, albo wręcz pokazywał wyjątkową do niej niechęć. Dziewczyna decyduje się jednak przystąpić do tego projektu i od samego początku wszystko idzie pod górkę: a to nie jest dostarczony sprzęt, a to nie jest powiadomiona o spotkaniu.

W tej książce główną rolę grają niedomówienia. Brak szczerej rozmowy powoduje między bohaterami nieporozumienia, a te zawsze ciężko później wyprostować. Poza tym niby znają się jaki dłuższego czasu, ale za wiele o sobie nie wiedzą i powolutku odkrywają siebie nawzajem. A z dnia na dzień tworzy się pomiędzy nimi relacja.

Ali Hazelwood i w tej powieści porusza sprawy naukowe i uczelniane. Tym razem zwraca nam uwagę na niesprawiedliwość testów na uczelnie. Nie sprawdzają one w ogóle wiedzy kandydata, a do tego zdecydowanie większą szansę mają ci zamożniejsi.

Bee jest dziewczyną, która fascynuje się postacią Marie Curie-Skłodowską. Jej dewizą życiową jest zasada: rób to, co zrobiłaby Maria. A dzięki temu uwielbieniu wplatane są różne ciekawostki o życiu Marii! Do tego Bee wielokrotnie podkreśla jak ciężko jest w świecie naukowym wybić się kobiecie. Zauważa, że ten problem istniał już od czasów Curie-Skłodowskiej i nadal nie jest zbyt dobrze w tym temacie...

poniedziałek, 15 sierpnia 2022

THE LOVE HYPOTHESIS - ALI HAZELWOOD

Wydawnictwo: MUZA
Data wydania: lipiec 2022
Liczba stron: 416
Moja bardzo subiektywna ocena: 9/10 


***

To książka, którą przeczytałam na wakacjach nad morzem. Miałam ochotę na coś odprężającego i całkowicie wciągającego.

Olive Smith jest doktorantką na wydziale biologii Uniwersytetu Stanforda. Niedawno zerwała ze swoim chłopakiem Jeremym. Zauważyła jednak, że jej najbliższa przyjaciółka bardzo chciałaby umówić się z Jeremym, ale nie chce robić Oli przykrości "odbijając jej chłopaka". Dlatego Oli postanawia, że musi dać sygnał przyjaciółce i pokazać jej, że ona już nic nie czuje do tego chłopaka. Wpada więc na pomysł, że gdy przyjaciółka będzie patrzeć, on pocałuje pierwszego napotkanego mężczyznę. I tak trafia na Adama Carlsena, przystojnego i genialnego wykładowcę, który ma jednak renomę wyjątkowo nieprzystępnego i chłodnego człowieka. Dziewczyna po tym zaskakującym pocałunku wyjawia mu przyczynę jaka nią kierowała, a Adam zgadza się, o dziwo, poudawać jej "chłopaka".

Fabuła wydaje się naprawdę tak mało realna, wręcz absurdalna. Ale wszystko przedstawione jest w tak zabawny, ciepły sposób, że ja kupiłam to od razu. Książka jest przewidywalna, wiemy od początku jak się skończy, ale całkowicie mnie pochłonęła.  Czytałam z uśmiechem na ustach i ciepłem w sercu. Kibicowałam tej dwójce cały czas i bardzo, ale to bardzo ich polubiłam. A co fantastyczne, najbardziej polubiłam ich jak byli we dwoje. Od samego początku czuło się chemię pomiędzy nimi, coś co tak trudno uchwycić, gdy pomiędzy dwójką ludzi iskrzy.

Jest to romans, ale w zasadzie jest tu tylko jedna scena łóżkowa opisana z wyczuciem i smakiem. Poza tym wszystko opiera się na budowaniu relacji, rozpoznawaniu swoich uczuć i poznawaniu drugiego. Oli jest ogromnie zaskoczona tym jaki Adam jest. Do tej pory uważała, że jest on nieludzkim, nieczułym tyranem. Teraz poznaje też motywy jego działania i okazuje się, że jest on bardzo wrażliwym, opiekuńczym człowiekiem.

W książce Autorka porusza też wiele kwestii związanych z pracą na uczelni, takich jak chociażby molestowanie, przypisywanie sobie osiągnięć kogoś innego, niezdrowa rywalizacja czy brak odpowiedniego sprzętu i funduszy na prowadzenie swoich badań.

Po skończeniu czytania moja reakcja to taki: wow! To naprawdę super opowiedziana historia, fantastycznie stworzeni bohaterowie, ogrom iskier pomiędzy nimi. Ja już wiem, że przeczytam każdą wydaną w Polsce książkę Ali Hazelwood!

***

Wybrane cytaty:

- Nie poszedłeś na bankiet?
- To nie dla mnie.
- I nie skusiło cię darmowe żarcie?
- Nie, jeżeli w zamian musiałbym ze wszystkimi rozmawiać.  

-Olive-przerwała jej doktor Aslan stanowczo.-Co ci zawsze powtarzam?
-Eee...Nie gub pipetek?
-A poza tym?
Olive westchnęła.
-Zawsze działaj z taką pewnością jakbyś była przeciętnym białym mężczyzną 

Nie mam pojęcia, czy dasz sobie radę - powiedział wtedy. - Tym, co się naprawdę liczy , jest motywacja. Co cię popchnęło do wyboru takiej ścieżki kariery?  

Nie liczy się to, co ci powiedzieli. Liczy się to, co ty myślisz.