Rizzoli / Isles
Chirurg || Skalpel || Grzesznik || Sobowtór || Autopsja || Klub Mefista || Mumia || Dolina umarłych || Milcząca dziewczyna|| Ostatni, który umrze || Umrzeć po raz drugi || Sekret, którego nie zdradzę
Wydawnictwo: ALBATROS
Data wydania: styczeń 2013
Liczba stron: 384
Moja bardzo subiektywna ocena: 10/10
***
Tess Gerritsen nie trzeba nikomu przedstawiać. "Chirurg" to pierwszy tom serii thrillerów medycznych. Na początku sama nie wiedziałam czego się spodziewać, sama nie przepadam za lekarzami, zawsze się boje tych tematów medycznych. I dlatego po lekturze "Chirurga" naprawdę byłam bardzo zaskoczona... bardzo pozytywnie zaskoczona:)
Główna bohaterka to pani doktor Catherine Cordell., którą od razu polubiłam. Przeżyła
ona tragedię, została parę lat temu zaatakowana przez psychopatę
mordercę, który przywiązał ja do łóżka nagą, pastwił się nad nią tym,
że bezbronna leżała przed nim. A gdy opadnie z sił planował pozbawić ją
macicy. Pani doktor udało się jednak uciec. Po tym przeżyciu długo nie
mogła dojść do siebie, ale jakoś próbowała zacząć normalnie żyć. Wtedy
okazuje się, że jest kolejna ofiara. Kolejna kobieta doznaje takich
samych obrażeń. Zaczyna się śledztwo, a pani doktor staje znowu przed
śmiertelnym zagrożeniem.
To naprawdę wciągający thriller, trzyma w napięciu, intryguje, wciąga. Trudno jest skończyć czytanie, bo chcemy wiedzieć jak to się właściwie skończy i czy uda się złapać oprawcę. Nie
zaczynajcie, jeśli nie macie całego dnia wolnego na przeczytanie!Tess Gerritsen idealnie buduje napięcie, najpierw powolutku nas wprowadza w ten świat, po czym nawet się nie obejrzymy, a już jesteśmy uzależnieni od informacji "co dalej"! Ja na pewno sięgnę po kolejne części tej serii! A wy przeczytaliście już wszystkie?:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gerritsen tess. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gerritsen tess. Pokaż wszystkie posty
sobota, 2 grudnia 2017
poniedziałek, 28 sierpnia 2017
IGRAJĄC Z OGNIEM - TESS GERRITSEN
Wydawnictwo: ALBATROS
Data wydania: maj 2016
Liczba stron: 352
Moja bardzo subiektywna ocena: 10/10
***
Najnowsza książka Tess Gerritsen. Do tej pory tylko raz miałam szansę spotkać się z jej twórczością i na pewno było to spotkanie bardzo udane. Ta książka to mój prezent urodzinowy, więc tym bardziej z miłą chęcią po nią sięgnęłam. Książka ta jest rzeczywiście całkiem inna niż poprzednia. Jednak moim zdaniem nie można jej zestawić w porównaniu ze zwykłym thrillerem czy książką sensacyjną. Poprzez wprowadzenie tutaj wątku losów Żydów podczas II wojny światowej, lektura ta staje się o wiele bardziej wartościowa. Pokazuje nam bowiem kawałek historii, który miał miejsce w realnym świecie. Historia Lorenza i Laury jest historią tragiczną, nie mieli oni nawet cienia szansy, aby ze sobą być, przeżyć w sposób normalny życie, spróbować być rodziną. Jednak najbardziej tragiczne i przerażające jest to, że takich historii podczas jednej i drugiej wojny światowej były tysiące...
Jedyna rzecz, która mi najmniej pasowała w tej książce jest próba połączenia wątku z przeszłości i wątku z teraźniejszości. Było to dla mnie najmniej przekonujące.
Spotykamy tutaj najzwyczajniejszą rodzinę: ona Julia jest artystą grająca na skrzypcach, on Rob prostym księgowym. Jest trzyletnia córeczka Lilly, kotek, pomagająca ciocia. Julie poznajemy jak jest we Włoszech i kupuje właśnie w antykwariacie zeszyt ze starymi nutami. Po przeczytaniu samych tylko nut jest zafascynowana walcem jaki jest w nich zapisany. Gdy wraca do domu, zaczyna ćwiczyć jego grę na skrzypcach. Podczas dwóch prób takich ćwiczeń dochodzi do dziwnych wypadków w domu: za pierwszym razem trzyletnia dziewczynka zabija ich kotka, za drugim dźga matkę szkłem w nogę, za trzecim podstawia jej samochodzik, na którym kobieta się przewraca i spada ze schodów. Podczas pobytu w szpitalu i rozmowy z psychologiem Julia dochodzi do wniosku, że istnieje jakieś powiązanie pomiędzy muzyką a tymi niepokojącymi zdarzeniami w ich domu. Julia za wszelką cenę próbuje znaleźć powiązanie pomiędzy muzyką, a dziwnym zachowaniem córki. W tym celu zaczyna zgłębiać informacje o kompozytorze tego dziwnego walca, dlatego ucieka aż do Włoch, do Wenecji, gdzie podąża śladami historii.
Z drugiej strony natomiast przenosimy się do Włoszech sprzed drugiej wojny światowej. Tu poznajemy Lorenza, który potrafi pięknie grać na skrzypcach (dostaje nawet wyjątkowy egzemplarz tego instrumentu, który wcześniej był przekazywany z pokolenia na pokolenie od swojego dziadka-lutnika). Jego dziadek namawia go wraz ze swoim przyjacielem, aby Lorenzo, który przygotowuje się do udziału w konkursie, stworzył duet z wnuczką tego przyjaciela. Chłopak zgadza się tylko ze względu na tych dwoje starszych ludzi, do domu dziewczyny idzie zrezygnowany i przekonany, że zastanie okropną paskudę, która nie potrafi grać. Na miejscu jest pozytywnie rozczarowany, bowiem dziewczyna jest nie tylko piękna, potrafi grać na wiolonczeli, ale jest do tego bardzo pewna siebie, ambitna, uparta i zdecydowana, aby wygrać konkurs. Jednak jest to również czas gdzie Żydzi są coraz bardziej piętnowani, odbiera im się coraz większej ilości praw. Lorenzo np nie może wystąpić w konkursie. Gdy jednak na siłę wchodzą na scenę i grają najlepiej ze wszystkich i tak nie wygrywają konkursu. Chłopak zostaje wyrzucony i pobity. Od tego czasu nie widuje się z Laurą. Po pięciu latach przychodzi ona jednak do sklepu, w którym on sprzedaje zrobione przez ojca skrzypce i ostrzega go o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Jednak jest już za późno – cała rodzina zostaje schwytana i deportowana do okupowanej Polski. Lorenzo zostaje jednak w innym obozie, jako muzyk zwrócił na siebie uwagę pewnego pułkownika SS, który miał za zadanie stworzyć swego rodzaju orkiestrę. Miała ona grać codziennie muzykę na żywo, aby zagłuszyć krzyki ginących w krematorium ludzi...
Bardzo cieszę się, że miałam przyjemność przeczytania tej książki. Na pewno jest ona pozycją wartościową i nie daje po sobie długo zapomnieć.
Data wydania: maj 2016
Liczba stron: 352
Moja bardzo subiektywna ocena: 10/10
***
Najnowsza książka Tess Gerritsen. Do tej pory tylko raz miałam szansę spotkać się z jej twórczością i na pewno było to spotkanie bardzo udane. Ta książka to mój prezent urodzinowy, więc tym bardziej z miłą chęcią po nią sięgnęłam. Książka ta jest rzeczywiście całkiem inna niż poprzednia. Jednak moim zdaniem nie można jej zestawić w porównaniu ze zwykłym thrillerem czy książką sensacyjną. Poprzez wprowadzenie tutaj wątku losów Żydów podczas II wojny światowej, lektura ta staje się o wiele bardziej wartościowa. Pokazuje nam bowiem kawałek historii, który miał miejsce w realnym świecie. Historia Lorenza i Laury jest historią tragiczną, nie mieli oni nawet cienia szansy, aby ze sobą być, przeżyć w sposób normalny życie, spróbować być rodziną. Jednak najbardziej tragiczne i przerażające jest to, że takich historii podczas jednej i drugiej wojny światowej były tysiące...
Jedyna rzecz, która mi najmniej pasowała w tej książce jest próba połączenia wątku z przeszłości i wątku z teraźniejszości. Było to dla mnie najmniej przekonujące.
Spotykamy tutaj najzwyczajniejszą rodzinę: ona Julia jest artystą grająca na skrzypcach, on Rob prostym księgowym. Jest trzyletnia córeczka Lilly, kotek, pomagająca ciocia. Julie poznajemy jak jest we Włoszech i kupuje właśnie w antykwariacie zeszyt ze starymi nutami. Po przeczytaniu samych tylko nut jest zafascynowana walcem jaki jest w nich zapisany. Gdy wraca do domu, zaczyna ćwiczyć jego grę na skrzypcach. Podczas dwóch prób takich ćwiczeń dochodzi do dziwnych wypadków w domu: za pierwszym razem trzyletnia dziewczynka zabija ich kotka, za drugim dźga matkę szkłem w nogę, za trzecim podstawia jej samochodzik, na którym kobieta się przewraca i spada ze schodów. Podczas pobytu w szpitalu i rozmowy z psychologiem Julia dochodzi do wniosku, że istnieje jakieś powiązanie pomiędzy muzyką a tymi niepokojącymi zdarzeniami w ich domu. Julia za wszelką cenę próbuje znaleźć powiązanie pomiędzy muzyką, a dziwnym zachowaniem córki. W tym celu zaczyna zgłębiać informacje o kompozytorze tego dziwnego walca, dlatego ucieka aż do Włoch, do Wenecji, gdzie podąża śladami historii.
Z drugiej strony natomiast przenosimy się do Włoszech sprzed drugiej wojny światowej. Tu poznajemy Lorenza, który potrafi pięknie grać na skrzypcach (dostaje nawet wyjątkowy egzemplarz tego instrumentu, który wcześniej był przekazywany z pokolenia na pokolenie od swojego dziadka-lutnika). Jego dziadek namawia go wraz ze swoim przyjacielem, aby Lorenzo, który przygotowuje się do udziału w konkursie, stworzył duet z wnuczką tego przyjaciela. Chłopak zgadza się tylko ze względu na tych dwoje starszych ludzi, do domu dziewczyny idzie zrezygnowany i przekonany, że zastanie okropną paskudę, która nie potrafi grać. Na miejscu jest pozytywnie rozczarowany, bowiem dziewczyna jest nie tylko piękna, potrafi grać na wiolonczeli, ale jest do tego bardzo pewna siebie, ambitna, uparta i zdecydowana, aby wygrać konkurs. Jednak jest to również czas gdzie Żydzi są coraz bardziej piętnowani, odbiera im się coraz większej ilości praw. Lorenzo np nie może wystąpić w konkursie. Gdy jednak na siłę wchodzą na scenę i grają najlepiej ze wszystkich i tak nie wygrywają konkursu. Chłopak zostaje wyrzucony i pobity. Od tego czasu nie widuje się z Laurą. Po pięciu latach przychodzi ona jednak do sklepu, w którym on sprzedaje zrobione przez ojca skrzypce i ostrzega go o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Jednak jest już za późno – cała rodzina zostaje schwytana i deportowana do okupowanej Polski. Lorenzo zostaje jednak w innym obozie, jako muzyk zwrócił na siebie uwagę pewnego pułkownika SS, który miał za zadanie stworzyć swego rodzaju orkiestrę. Miała ona grać codziennie muzykę na żywo, aby zagłuszyć krzyki ginących w krematorium ludzi...
Bardzo cieszę się, że miałam przyjemność przeczytania tej książki. Na pewno jest ona pozycją wartościową i nie daje po sobie długo zapomnieć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

