środa, 22 listopada 2017

DOMOFON - ZYGMUNT MIŁOSZEWSKI

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: październik 2013
Liczba stron: 360
Moja bardzo subiektywna ocena: 7/10

***

Zygmunt Miłoszewski słynie przede wszystkim z kryminalnej trylogii o prokuratorze Szackim. Tutaj mamy jednak inny gatunek - thriller. Dość ciekawy thriller, który polecam z czystym sumieniem.

Ciekawa fabuła, wciągający wątek, wyjątkowo stworzeni bohaterowie, przez co lektura jest samą przyjemnością. Można więc smakować każde zdanie! A poza samym wątkiem grozy mamy kilka głębszych myśli o naszych lękach, wewnętrznych strachach, wyrzutach sumienia. Znajduje się tutaj także kilka prawd o nas Polakach (chociażby to, że jak przystało na kraj katolicki, gdy ludzie są przerażeni, to zawsze najpierw będą krzyczeć „omójboże”, a nie „kurwamać”).

Jest również pokazana sytuacja, gdzie na jakimś zamkniętym terenie, dość ograniczonym, w tym przypadku bloku, w którym zostają uwięzieni jego mieszkańcy, spotykają się ludzie i wraz z narastaniem lęków i upływem czasu ich reakcje stają się coraz bardziej agresywne, oni są coraz bardziej sflustrowani i załamani.

I przede wszystkim chciałabym zwrócić uwagę na piękny, polski język. Czytanie tej lektury to naprawdę przyjemna uczta literacka:) Ja na pewno z wielką ochotą sięgnę po kolejne książki spod pióra Pana Zygmunta Miłoszewskiego!

Wyzwanie: GRA W KOLORY 








46 komentarzy:

  1. Niestety nadal nie poznałam twórczości tego autora, ale mam zamiar to zmienić. Thrillery bardzo lubię, więc chętnie przeczytam tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak wiele dobrych słów pod adresem tego autora już padło wielokrotnie, że aż wstyd mi, że sama jeszcze nie znam jego twórczość. Chcę zmienić ten stan rzeczy właśnie z tą książką.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście moim zdaniem Autor zasługuje na wyróżnienie:)

      Usuń
  3. Właśnie sobie uświadomiłam, że jeszcze nie czytałam tej książki, z przyjemnością nadrobię to niedopatrzenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że książka powinna Ci się spodobać. Mam nadzieję, że tak będzie:)

      Usuń
  4. Ja pamiętam, jak po lekturze tej książki bałam się jeździć windą, a mieszkałam na 10 piętrze. I o ile w dół schodziłam po schodach, to w górę, z zakupami, torbami, było to już dla mnie awykonalne... :) Ja chcę, aby autor napisał jeszcze jakiś horror, bo w tym gatunku bardzo się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie - człowiek inaczej spojrzał na jeżdżenie windą:) dzięki książce stało się bardziej emocjonujące:)

      Usuń
  5. Zawsze chciałam przeczytać te książkę. Dziękuję, że mi o niej przypomniałaś. :)

    Pozdrawiam serdecznie ♥♥
    Nie oceniam po okładkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co:) mam nadzieję, że spędzisz przy niej kilka miłych chwil!

      Usuń
  6. Skoro tak chwalisz to chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro przyjemna uczta literacka to trzeba przeczytać :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego pana, a ktoz to? Musze poszukac :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do poznania Pana Zygmunta! Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz:)

      Usuń
  9. Intrygująca okładka - to trzeba przyznać. Jestem ciekawa treści :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę zacząć więcej czytać naszych rodzimych autorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam, bo na pewno warto i jest z czego wybierać!

      Usuń
  11. No i taki thriller do mnie przemawia! O ile nie jestem ogromną fanką kryminałów to dobremu thrillerowi nie odmawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tę książkę u siebie na półce, ale jeszcze nie miałam okazji jej czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie trzeba po nią sięgnąć i nie dać się jej dalej kurzyć:P

      Usuń
  13. Ta książka czeka na swoją kolej w mojej biblioteczce. Dobrze, że Tobie się podobała na pewno będę miała Twoją ocenę pod uwagą.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak już doczeka się swojej kolejki, to mam nadzieję, że będziesz zadowolona z jej lektury!

      Usuń
  14. Jakoś nie ciągnie mnie kompletnie do tych kryminałów, sama nie wiem dlaczego... Chyba polskie realia w tego typu powieściach tak mnie odpychają :/
    Pozdrawiam ciepło :)
    Niekulturalna Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak bywa... nic na siłę, w końcu czytanie ma sprawiać nam frajdę, prawda?:)

      Usuń
  15. Jeszcze nigdy nie czytałam nic tego autora. Ostatnio koleżanka polecała mi, żebym rozpoczęła swoją przygodę z Panem Miłoszewskiem właśnie od "Domofonu". Książka już trafiła na moją listę czytelniczą. Pozdrawiam cieplutko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem życzę udanej lektury i pozdrowienia dla koleżanki:)

      Usuń
  16. Nie znam tego autora ale chyba po Twojej recenzji musze to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przekonałam do lektury. I teraz mam ogromną nadzieję, że książka Ci się spodoba:)

      Usuń
  17. Fabuła w ogóle mnie nie zainteresowała, ale zafascynowałaś mnie tym językiem. Może sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ta fabuła Cię słabo przekonuje, możesz sięgnąć po trylogię tego Autora z prokuratorem Szackim w roli głównej!

      Usuń
  18. Czytałam trylogię Miłoszewskiego i to były świetne lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam Miłoszewskiego z trylogii o Szackim i polubiłam jego pióro. "Domofon" jest na mojej liście książek do przeczytania, więc cieszę się, że wypada tak dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem wypada całkiem nieźle. To troszkę inna kategoria co trylogia o Szackim, ale mnie książka zaciekawiła i wciągnęła:)

      Usuń
  20. Planuję kiedyś sięgnąć po powieści Miłoszewskiego, ale póki co na półce stoi Nesbo, a w kolejce wymarzyłam sobie spotkanie z Alkiem Rogozińskim, tak więc chwilowo musi on poczekać, ale fabuła brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takich planach musi rzeczywiście poczekać:) Ale jak już odczeka w swojej kolejce, to mam nadzieję, że Ci się spodoba:)

      Usuń
  21. Nie znam jeszcze pióra autora, ale kto wie, może w końcu się skuszę?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:) Zapraszam zatem do dyskusji:)